roxio blog

Twój nowy blog

Jak wszyscy doskonale wiedzą, pogoda w górach bywa bardzo zmienna i kapryśna, nawet w pełni lata. Doświadczyłem tego i w 1991 roku, kiedy – niekiedy – musiałem rezygnować ze swoich turystycznych ambicji, i poprzestać na skromniejszych zamiarach. Ale i w takiej sytuacji można było czasami zrobić ciekawe zdjęcia, czego przykład można znaleźć w poprzedniej notce. Ale do rzeczy. Zdjęcia przedstawiane tutaj, dotyczą trzech różnych dni. Pierwszy związany jest z wycieczką na Gubałówkę (o ile pamiętam – wszedłem tam piechotą, a zjechałem kolejką). Druga seria zdjęć jest nieco krótsza i zawiera parę ujęć parę minut po tym jak (byłem wtedy w okolicy Kuźnic i chciałem się wybrać w stronę Hali Gąsienicowej) nad Tatrami i Zakopanem zaczęła się letnia ulewa. A ostatnie zdjęcia dotyczą – chyba w sumie nieudanej – wycieczki na Kasprowy, którą – do wyciągu z Hali Gąsienicowej na Kasprowy – pokonałem pieszo, a potem – z braku lepszych perspektyw (w dosłownym tego słowa zresztą znaczeniu) – postanowiłem z Kasprowego wrócić do Kuźnic kolejką. Spróbuję wykorzystać tu opis wycieczki zarówno na Gubałówkę (trasa – jak pamiętam – przez Pająkówkę – u Nyki trasy 11 oraz 10 – Kolejką na Gubałówkę), jak i wycieczki na Kasprowy (trasy 41 i 43). Zacznijmy zatem od Gubałówki – oto co znajduje się u Nyki:

„Miły spacer, który można połączyć ze zwiedzaniem starego Zakopanego. Odległość 2,5 km, deniwelacja 300 m, 1.10 godz.
Wariant przez Pająkówkę. Odmianą powyższej drogi, ciekawszą krajobrazowo, jest szlak znakowany żółto. Na Gładkiem odchodzi od [drogi wzdłuż kolejki - przyp. mój - JK] w lewo i przez lasy doprowadza do polany i osiedla Pająkówka (1100 m), skąd wiedzie na grzbiet Gubałówki (z centrum 3,5 km, 1.20 godz). Z grzbietu zwanego w tej części Spyrkówką, ładnie widać Tatry Zachodnie. Za zn. czerwonymi 1,5 km na wsch. do stacji kolejki na Gubałówce. Z centrum Zakopanego 1.45 godz.”

I tutaj możemy sie zatrzymać i popatrzeć trochę na Tatry we mgle.


Tatry 1991-film2-s16-widok z Gubalowki

Tatry 1991-film2-s16-widok z Gubalowki

Tatry 1991-film2-s17-widok z Gubalowki w strone Giewontu

Tatry 1991-film2-s17-widok z Gubalowki w strone Giewontu

Giewont (1909 m). Najpopularniejsza góra Polski, symbol Zakopanego. Główny wierzchołek wysuwa na wsch. oddzieloną Szczerbą (1823 m) tzw. Długa Grań (ok. 1875 m) od zach. piętrzy się Mały Giewont (1728 m). Ku pn. opadają ściany 500-600 m wysokości. Cały masyw ma 2.7 km długości i zbudowany jest ze skał osadowych serii wierchowej.; na pd. stoku są też płaty granitów i gnejsów. W pn. podnóżach prowadzono próbne prace górnicze (m.in. 1766). W r. 1901 wystawiono na wierzchołku krzyż żelazny 15 m wys. Na szczyt wchodzono od dawna. I znane wejście F.Herbich 1832, od Wrótek popod grań szedł 1836 L.Zejszner. I wejście zimowe: M.Zaruski z towarzyszami 1904 i 1905. Pn ścianę głównego wierzchołka przebyto 1906, w zimie – 1952. Giewont jest rekordzistą Tatr pod względem liczby wypadków. Od 1886 zginęło tu ok. 45 turystów, z tego ok. 20 w pn ścianach i 5 na szczycie od uderzeń piorunów. Nazwę „mons Gewont” podaje przywilej Zygmunta III z r. 1605, o „szczycie Giewontu śnieżnego” mówi wiersz z w. XVII. Dla nazwy nie ustalono przekonywającej etymologii.

Tatry 1991-film2-s18-widok z Gubalowki w strone Kaspr Wierchu

Tatry 1991-film2-s18-widok z Gubalowki w strone Kaspr Wierchu

Tatry 1991-film2-s19-widok z Gubalowki w strone Kuznic

Tatry 1991-film2-s19-widok z Gubalowki w strone Kuznic

Tatry 1991-film2-s20-widok z Gubalowki na Zakopane

Tatry 1991-film2-s20-widok z Gubalowki na Zakopane – widoczny Nosal

Nosal (1206 m). Trójgranny szczyt reglowy zbudowany z dolomitów środkowotriasowych, tworzących w pd.-zach. stoku urwiste turniczki. Bogata fauna, stale ryś, sporadycznie nawet niedźwiedź, główna w Tatrach Polskich ostoja puchacza. Widokowy wierzchołek był już w 1 poł. XIX w. popularnym celem wycieczek z Kuźnic. W r. 1892 od niego zaczął poznawanie Tatr S. Żeromski. Liczne wypadki, w tym szereg śmiertelnych, zwłaszcza przy zrywaniu szarotek. Na pn. zboczu stok slalomowy i wyciąg przebudowany w l.1966-67. Nazwa występuje na mapach z w. XVIII.

Opiszę teraz trasę 10 z Nyki

„Popularna wycieczka ma grzbiet osłaniający Zakopane od pn. i słynący ze wspaniałego widoku na Tatry. Przydatna lornetka. 2-3 godziny, z ew. zejściem pieszym.

Dolna stacja znajduje się w przedłużeniu Krupówek (od centrum 0,5 km). Parking. Kolejkę zbudowano w r. 1938 w ciągu 5 miesięcy (!) w ramach przygotowań do FIS. Silnik elektryczny w górnej stacji obraca bęben, przez który przechodzi lina mająca na końcach duralowe wagoniki. W połowie trasy mijają się one, gdyż tor jest tylko jeden. spadek terenu wynosi 12-24 %, wagonik jedzie 6.5 min, pokonując dystans 1,35 km i wzniesienie 300m (szybkość 3.5 m/s).

Gubałówka. Górna stacja znajduje się opodal kulminacji grzbietu (1123 m). Pergola łączy ją z piękną restauracją (dansingi), ozdobioną przez artystów (m.in. freski A.Wasilewskiego, boazerie ze snycerką A.Kenara). Przed budynkiem brązowa rzeźba „Polonia Restituta” (rzeźbiarz S.Kaniak). Taras do opalania się, bufet. Ok. 100 m dalej na wsch. stoi krzyż odlany w Kuźnicach i ustawiony w r. 1873, ufundowany przez T.Chałubińskiego. W pobliżu zbudowano w l. 1960-61 stację radiową i przekaźnikową tv (maszt 53 wysokości). Z Gubałówki roztacza się jeden z najładniejszych widoków na Tatry, przede wszystkim Polskie. Na pn. widać Podhale z wałem Gorców (Turbacz, 1310 m) i Orawę, za którą wznosi się Babia Góra (1725 m). Na stokach popularne tereny narciarskie.”

Druga część zdjęć jest jeszcze bardziej „zamglona” niż pierwsza. Następne dwa zdjęcia zrobiłem gdy nad Tatrami rozpadało sie naprawdę. Udało mi się uchwycić wezbrany bieg Bystrej. Zdjęcia zrobiono niedaleko Kuźnic, nieopodal rozwidlenia szlaku na Nosal na Halę Gąsienicową przez Boczań.

Tatry 1991-film2-s21-wezbrany potok Bystra k Kuznic

Tatry 1991-film2-s21-wezbrany potok Bystra k Kuznic

Tatry 1991-film2-s22-wezbrany potok Bystra k Kuznic

Tatry 1991-film2-s22-wezbrany potok Bystra k Kuznic

Tatry 1991-film2-s23-wezbrany potok Bystra k Kuznic

Tatry 1991-film2-s23-wezbrany potok Bystra k Kuznic

Ostatnia część dotyczy dnia, w którym wybrałem się pieszo na Kasprowy, wjechałem na szczyt ostatecznie wyciągiem z Dol. Gąsienicowej i – tak, jak pisałem wcześniej – zjechałem ze szczytu kolejką. Opiszę tu trasę 41. Chyba nie ma tu znaczenia kierunek trasy, ważna jest treść. Cytuję więc Nykę dalej

„Jedyna w Polsce wysokogórska kolej linowa. 20 minut powietrznej podróży – wrażenia i emocje naprawdę niezapomniane. Kolejka kursuje latem w godz. 7-19. Bilet w obie strony 15 zł, w jedną 12 zł. Kasa w Kuźnicach czynna jest od godz. 6.30 (tel. 24-10, jedna osoba tylko 2 bilety), przedsprzedaż dla grup wycieczkowych na dworcu PKP w godz. 8-11 i 12-14 (tel. 35-19) oraz w biurach turystycznych. (no cóż – informacje te, aktualne może w roku 1968, teraz już są nieco inne – ciekawych zapraszam na witrynę pkl.pl , z aktualnym cennikiem – zob. http://www.pkl.pl/?szablon,subdoc,pol,glowna,1308,0,doc_1395_29,31,1308,29,cennik,ant.html )
Pobyt na Kasprowym przy bilecie powrotnym trwa 1.40 godz. – godzina zjazdu podana jest na odwrotnej stronie miejscówki. Cała wycieczka zajmuje zwykle bywa łączona z wejściem na Świnicę lub zejściem pieszym. Pamiętać o cieplejszym okryciu!
Do Kuźnic autobusem. Dolna stacja stoi na wys. 1023 m, na miejscu wielkiego pieca dawnej huty (resztki muru). Poziom peronu: 1051 m npm.
Kolejka została zbudowana w ciągu 6 miesięcy w l. 1935-36. Otwarcie nastąpiło 20 II 1936 r. Maszyny wykonała stocznia w Gdańsku, liny – fabryka w Sosnowcu. Wyciąg jest dwutorowy i dwuodcinkowy, ze stacją pośrednią na Myślenickich Turniach (1352 m) Trasa ma 4291 m długości (w rzucie poziomym 4181 m) i pokonuje 908 m wzniesienia. Liny spoczywają na 6 stalowych podporach. Wytrzymałość lin wynosi 203 tony, kabinki mieszczącej 22 osoby, ok. 4 ton, współczynnik bezpieczeństwa jest więc duży. Budynki stacyjne projektowali A. i A. Kodelscy.
Liny rozpięte są zrazu nad lasami Dol. Bystrej, na której szerokim dnie wyraźnie zaznaczają się wały moren. Z lewej jaśnieje Dol. Jaworzynka, po prawej widać pod Krokwią (1378 m) klasztory albertynek i albertów, a  dalej – piękne Kalatówki z hotelem PTTK. W pobliżu III podpory mijają się wagoniki. Widać już całą Dolinę Kondratową, u stóp Kalackiej Turni (1385 m) srebrzy się wywierzysko Bystrej. Pierwszy odcinek ma średnie nachylenie 17 % i pokonuje wysokość 300 m. Z okien kabinki uwidacznia się ogrom zniszczeń poczynionych przez wichurę w dniu 6 V 1968 r.
2 km (7 min.) Myślenickie Turnie (1352 m). Wapienne wypiętrzenie w pn. ramieniu Kasprowego Wierchu. Pośrednia stacja mieszcząca siłownie dla obydwu odcinków. Przesiadanie. Z peronu widok na szczyty ponad Dol. Bystrej (najwyższym jest Kopa Kondracka – 2005 m)
Trasa kolejki zmienia nieco kierunek, wiodąc zrazu nad lasami Dol. Goryczkowej, w górze rozwidlonej w 2 kotły polodowcowe. Średnie nachylenie wzrasta do 29 %. Piękny widok na Halę Kondratową z Giewontem (1909 m) i bocznymi dolinami podchodzącymi pod graniczny grzbiet główny. W Dol. Goryczkowej widać trasę nowego wyciągu, a także polanę na której 2 III 1956 r., lawina z Kondratowego Wierchu zniszczyła schronisko, grzebiąc dwoje gospodarzy i 3 żołnierzy WOP. Liny przechodzą teraz skosem prze4z grzbiet, ponad uroczą Dol. Kasprową, w środkowej części pokrytą lasami i usianą limbami (rośnie ich tu ok. 300). Tuż z prawej obrywają się skały,  na których próżno wypatrują szarotek (nie rosną one na granitach). W dole przesuwa się kamieniste dno Dol. Suchej Kasprowej, stanowiącej klasyczny kocioł polodowcowy. Trasa kolejki osiąga tu maksymalne wzniesienie  ponad teren: 200 m.

4,3 km (20 min) Kasprowy Wierch (1995 m). Stacja wznosi się nieco ponizej wierzchołka, na wys. 1959 m. Mieści ona restaurację, bufet, poczekalnię, pośrednictwo pocztowe, na piętrze mały hotelik turystyczny z 15 miejscami. Z tarasu otwiera się piękna panorama Dol. Gąsienicowej, usianej stawami, z królującą nad otoczeniem regularną piramidą Świnicy (2300 m). Spacerowy chodnik prowadzi na Suchą Przełęcz (1955 m) w grzbiecie głównym, skąd widać Dol. Cichą, ciężką bryłę Wielkiej Kopy Koprowej (2052 m) oraz masyw Hrubego (2428 m) z Krywaniem (2494 m) poza nim. Na wydłużonym wierzchołku stoi obserwatorium meteorologiczne zbudowane w r. 1937 wg projektu A. i A. Kodelskich. Jest to najwyżej usytuowany budynek w Polsce. Ku zach. odsłania się ze szczytu zachwycający widok na Tatry Zachodnie. Z Dol. Goryczkowej wchodzi tu budowany od 1967 r. wyciąg krzesełkowy, pokonujący odległość 1800 m przy 600 m wzniesienia. Będzie on przewoził ok. 600 osób na godzinę. Wyciąg z Dol. Gąsienicowej zbudowano w l. 1961-62.”


Tatry 1991-film2-s24-wyciag narcierski we mgle

Tatry 1991-film2-s24-wyciag narcierski z Dol. Gąsienicowej we mgle

Tatry 1991-film2-s25-wyciag narcierski we mgle

Tatry 1991-film2-s25-wyciag narcierski z Dol. Gąsienicowej we mgle

Tatry 1991-film2-s26-wyciag narcierski we mgle

Tatry 1991-film2-s26-wyciag narcierski we mgle

Tatry 1991-film2-s27-stacja kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s27-stacja kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s29-stacja kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s29-stacja kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s30-widok z kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s30-widok z kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s31-widok z kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s31-widok z kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s32-widok z kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s32-widok z kolejki na Kasprowy we mgle

Tatry 1991-film2-s33-okolice Kuznic we mgle

Tatry 1991-film2-s33-okolice Kuznic we mgle

Myślę, że tych wspomnień z Tatr 1991 będzie na razie tyle, wprawdzie nie dysponuję jeszcze skanami wcześniejszych moich wakacji, ale  – może i to – w miarę możności da się uzupełnić, choć tutaj niczego na razie obiecać nie mogę.

Wprawdzie prawie udało mi się odtworzyć jaką trasę pokonałem tego dnia, ale nie mam pewności co do całości tego dnia. Poza tym – ze względu na przewodnik Nyki – mam pewną trudność. Nie opisuje on przejścia szlakiem z Kasprowego Wierchu na Czerwone Wierchy. Zdecydowałem się zatem – tak aby nie umieszczać tylko samych zdjęć – umieścić tu wstęp do rozdziału „Giewont, Czerwone Wierchy, Kasprowy”, tak aby choć trochę objaśnić tę moją wycieczkę. Po wstępie zamieszczę jeszcze opis trasy „40. Szczytami Czerwonych Wierchów”, choć przeszedłem je w odwrotnym kierunku, ale myślę, że mi to czytelnicy wybaczą.

A oto co znajduje się u Nyki

„Środkowy masyw Tatr Polskich – najbliższy Zakopanego i najpopularniejszy. Obejmuje 7-kilometrowy odcinek grzbietu głównego od przełęczy Liliowe (1952 m) po Tomanową (1686 m) oraz odchodzące na pn. skaliste odnogi, między które wcinają sie walne doliny – Bystrej (16.5 km kwadrat.) i Małej Łąki ( 6 km kwadrat.). Kulminację stanowią Czerwone Wierchy (4 szczyty przekraczające wysokość 2000 m), z których najwyższa jest Krzesanica (2123 m). Dwukilometrowy boczny grzbiet, wgięty siodłem Kondrackiej Przełęczy (1722 m) łączy Czerwone Wierchy z Giewontem (1909 m), którego wapienne urwisko panuje nad całą Kotliną Zakopiańską. Trzykilometrowa grań Suchego Kondrackiego (1890 m) i Goryczkowych Wierchów biegnie na wsch., ku najliczniej odwiedzanej górze całych Tatr – Kasprowemu Wierchowi (1985 m).

Omawiany człon stanowi wsch. część Tatr Zachodnich i obfituje w atrakcje turystyczne. W pierwszym rzędzie na uwagę zasługuje jego budowa geologiczna. Skały osadowe jednostek wierchowych wypełniają tu największą z depresji trzonu krystalicznego, tzw. depresję Goryczkowej, z którą też wiąże się powstanie dolin Bystrej i Cichej. Już L.Zejszner zauważył ok. 1840 r., że w tej okolicy skały ‚porządku ogniowego’ (krystaliczne), leżą na młodszych od siebie skałach osadowych. Fenomen ten wyjaśnił dopiero szwajcarski geolog M.Lugeon w r. 1903. Dowiódł on, iż skały osadowe w tej okolicy tworzą 2 nasunięte z pd. płaty: fałd Czerwonych Wierchów i jednostkę Giewontu. Krystaliczna ‚wyspa’ Goryczkowej i ‚czapki’ skał krystalicznych na szczytach Czerwonych Wierchów są łuskami oderwanymi od granitowego trzonu i przesuniętymi wraz z jednostką Giewontu, jako jej ‚Jądro’. W całym masywie zachowały się liczne ślady działalności lodowców, do najciekawszych należą wcięte w Czerwone Wierchy kotły Mułowej i Litworowej. Szeroko pojęty rejon Czerwonych Wierchów kryje też w swoim wnętrzu największe jaskinie Tatr: Czarną (6 km  dług.), Miętusią (5km – drugie miejsce w Tatrach), Ptasią Studnię (-295 m) oraz Wielką Śnieżną (głębokość 772 m, szóste miejsce na świecie).
Miłośnik roślin znajdzie między Kasprowym Wierchem a Ciemniakiem bogatą florę piętra hal i piętra kosodrzewiny – w obu odmianach: wapiennolubnej i granitolubnej; partie naturalnych lasów ocalały w Dol. Kasprowej, w dolinkach u podnóży Giewontu oraz na słynnych Wantulach w Dol. Miętusiej – niestety bardzo zniszczone przez wichurę 6 V 1968 r. Masyw ten ma również interesującą faunę; coraz liczniejsze kozice w Czerwonych Wierchach i Giewoncie, świstaki w Dol. Kondratowej, liczne gatunki ptaków leśnych i gnieżdżących się w Skałach.
Z przeszłości. Pierwsze konkretne informacje o pasterstwie w tej części Tatr sięgają w. XVI. Polanę Małą Łąkę wymienia nadanie z r. 1593, szałasy pod Giewontem – przywilej z r. 1605. Z w. XVIII pochodzą wzmianki o poszukiwaniach i pracach górniczych (Jaworzynka, Giewont, Dol.Miętusia). Historię turystyki zapoczątkowali w r.1793 B.Hacquet i R.Townson, wchodząc – obaj wskutek pomyłek przewodników – jak się zdaje na Małołączniak. W 1 poł. XIX w. Kuźnice były bazą turystyczną dla całych Tatr Polskich – cele bliskich wycieczek stanowiły Nosal i wywierzysko Bystrej. Około połowy stulecia co odważniejsi wdzierali się na Giewont, chodzono też na Czerwone Wierchy. ‚Ponieważ Czerwone Wierchy nie są strome a okryte darniem – radził w swoim przewodniku E.Janota (1860) – więc i od kobiet wygodnie i z przyjemnością zwiedzane być mogą’ Kasprowy Wierch ‚odkryto’ dla turystyki dopiero w latach narodzin narciarstwa, które po polskiej stronie Tatr rozwinęło się właśnie w Dol. Bystrej. Tu odbyły się pierwsze zawody (Goryczkowa, Kalatówki), narciarze wznieśli pierwsze schroniska (na Kondratowej w 1910, na Kalatówkach w r. 1913), w ramach przygotowań do mistrzostw FIS zbudowano w l. 1935-36 kolejkę linową na Kasprowy, a później obecne schronisko na polanie Kalatówki.”

Przedstawię teraz zapis wycieczki „Szczytami Czerwonych Wierchów”. Ilustrowane to będzie fotografiami z wspomnianych okolic. Będę – mimo wszystko – starał się zachowywać kolejność zdjęć, według których zostały one zrobione. Myślę, ze nie będzie to utrudniać lektury.

Jak pamiętam – tego dnia – wjechałem kolejką na Kasprowy Wierch, a następnie poszedłem w stronę Tatr Zachodnich czerwonym szlakiem idąc w gęstej mgle, co zresztą będzie widać praktycznie na wszystkich zdjęciach przedstawionych w tym odcinku.

Tatry-91-film5-s24-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy we mgle

Tatry-91-film5-s24-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy we mgle

Kasprowy Wierch (1985 m). Najliczniej odwiedzany szczyt Tatr (milion turystów w ciągu roku), główna góra narciarska Polski. Wznosi się w punkcie zetknięcia się 3 walnych dolin, między wysunięte na pn. ramiona ujmuje dziką Dol. Kasprową. Wierzchołek jest częścią „wyspy” skał krystalicznych (granity i łupki), podścielonych skałami osadowymi. I wejście zimowe: K.Bachleda i K.Potkański ok. 1890 r. (na karplach). Od ok. 1910 r. narciarze wchodzili tu dość licznie. Po burzliwych dyskusjach prasowych, w l. 1935-36 zbudowano kolejkę linową na szczyt. 1937 na wierzchołku stanęło obserwatorium meteorologiczne. Obecny wyciąg z Dol. Gąsienicowej zbudowano 1961-62, wyciąg z Goryczkowej 1967-68. W latach okupacji Kasprowy był punktem kontaktowym polskiego podziemia – obsługiwała go m.in. H.Marusarzówna. Nazwa Występuje w dawniejszej literaturze w różnych odmianach.

Tatry-91-film5-s25-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s25-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s26-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s26-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s27-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s27-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s28-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s28-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone dolin reglowych

Tatry-91-film5-s29-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone Tatr Wysokich

Tatry-91-film5-s29-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone Tatr Wysokich

Tatry-91-film5-s30-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone Tatr Wysokich

Tatry-91-film5-s30-Sciezka z Kasp Wierchu na Czerw Wierchy widok w strone Tatr Wysokich

Ponieważ widoczność – do momentu, kiedy szedłem wzdłuż grani Czerwonych Wierchów była słaba – jak zresztą widać to po zdjęciach – dopiero, gdy dotarłem do Przełęczy Kondrackiej – zaczęło sie trochę wypogadzać.


„Do Kuźnic z placu postojowego Ścieżką nad Reglami i dalej szlakiem na Giewont, – 3.5 km rozdroże na Hali Kondratowej. Do Polany Kondratowej zmierza ku Zachodowi, zn. czerwone odchodzą w lewo wzdłuż koszonej niegdyś Polany Kondratowej, a następnie wznoszą się łagodnie głównym ciągiem doliny. Z lewej stromy grzbiet Łopaty z pozostałościami po wyciągu narciarskim zbudowanym w latach 1959-60 i 1963., zlikwidowanym w 1965. Od ok. 1600 m stromizna rośnie, a szlak poprowadzony jest w liczne zakosy.
5.7 km Przełęcz pod Kopą Kondracką (1863 m). Od Polany Kondratowej 1.45 godz. z Kuźnic 3.20 godz. W l.1889 – ok. 1925 pod przełęczą stał zbudowany przez TT schron dla turystów. Szlak wiedzie odtąd granicznym grzbietem głównym Tatr, pokonując wyniosłości Czerwonych Wierchów (widoki!). Na wapieniach leżą ‚czapki’ skał krystalicznych, teren porastają więc na przemian halne zespoły wapiennolubnej turzycy mocnej i granitolubnego situ skuciny. W razie mgły łatwo zbłądzić – należy wówczas trzymać się znaków lub głównej wypukłości grzbietu i kierunku ogólnego wsch. – zach. Schodzenie w bok szlaku grozi śmiercią.

W marcu 1940 r. przez Przełęcz pod Kopą Kondracką uchodził na Węgry znany taternik W.Gosławski. Obniżając się w zawiei do Dol. Cichej zamarzł na śmierć wraz ze swą towarzyszką A.Kopczyńską.

Tatry-91-film5-s31-widok z Przel Kondrackiej w strone Giewontu

Tatry-91-film5-s31-widok z Przel Kondrackiej w strone Giewontu

Giewont (1909 m). Najpopularniejsza góra Polski, symbol Zakopanego. Główny wierzchołek wysuwa na wsch. oddzieloną Szczerbą (1823 m) tzw. Długa Grań (ok. 1875 m) od zach. piętrzy się Mały Giewont (1728 m). Ku pn. opadają ściany 500-600 m wysokości. Cały masyw ma 2.7 km długości i zbudowany jest ze skał osadowych serii wierchowej.; na pd. stoku są też płaty granitów i gnejsów. W pn. podnóżach prowadzono próbne prace górnicze (m.in. 1766). W r. 1901 wystawiono na wierzchołku krzyż żelazny 15 m wys. Na szczyt wchodzono od dawna. I znane wejście F.Herbich 1832, od Wrótek popod grań szedł 1836 L.Zejszner. I wejście zimowe: M.Zaruski z towarzyszami 1904 i 1905. Pn ścianę głównego wierzchołka przebyto 1906, w zimie – 1952. Giewont jest rekordzistą Tatr pod względem liczby wypadków. Od 1886 zginęło tu ok. 45 turystów, z tego ok. 20 w pn ścianach i 5 na szczycie od uderzeń piorunów. Nazwę „mons Gewont” podaje przywilej Zygmunta III z r. 1605, o „szczycie Giewontu śnieżnego” mówi wiersz z w. XVII. Dla nazwy nie ustalono przekonywającej etymologii.

Tatry-91-film5-s32-widok z Przel Kondrackiej w strone Babiej Gory

Tatry-91-film5-s32-widok z Przel Kondrackiej w strone Babiej Gory

6,3 km Kopa Kondracka (2005 m). Z przełęczy pod Kopą Kondracką 39 min. Szlak schodzi w dół na Małołącką Przełęcz, a następnie wspina się w górę ma porosły trawą szeroki szczyt Małołączniaka, nakryty ‚czapą’ skał krystalicznych.

Tatry-91-film5-s35-widok z Przel Kondrackiej w strone Kopy Kondrackiej

Tatry-91-film5-s35-widok z Przel Kondrackiej w strone Kopy Kondrackiej

7,5 km Małołączniak (2096 m). Z Kuźnic 4.20 godz. Szlak obniża się trawiastym grzbietem na przestronną Litworową Przełęcz (ok. 2035 m), utworzoną w skałach osadowych ponad kotłem Dol. Litworowej. Z przełęczy w górę wśród bloków wapiennych łagodnie nachylonym rozległym zboczem.


Tatry-91-film5-s33-widok z Przel Kondrackiej w strone Małołączniaka

Tatry-91-film5-s33-widok z Przel Kondrackiej w strone Małołączniaka

Tatry-91-film5-s34-widok z Przel Kondrackiej w strone Małołączniaka

Tatry-91-film5-s34-widok z Przel Kondrackiej w strone Małołączniaka

8,5 km Krzesanica (2123 m) Z Kuźnic 4.50 godz. Najwyższy szczyt w grupie Czerwonych Wierchów, słynący jako jeden z najciekawszych punktów widokowych w Tatrach. Pięknie prezentują się stąd Tatry Zachodnie, jeszcze wspanialszy jest widok na wsch., gdzie ponad zielonymi kopami bliskich szczytów wznosi się ciemny mur Tatr Wysokich z imponującą Świnicą. Szlak schodzi z Krzesanicy wśród złomów na płytką Przełęcz Mułową, zawieszoną ponad dzikim kotłem Doliny Mułowej (często można w tej okolicy zobaczyć kozice). Łagodna grań wyprowadza w górę na ostatni od zach. wierzchołek Czerwonych Wierchów (Ciemniak – 2096 m)”
 
Tatry-91-film5-s36-widok z Przel Kondrackiej w strone Krywania

Tatry-91-film5-s36-widok z Przel Kondrackiej w strone Krywania

Krywań (2494 m) Najwyższy szczyt Tatr Liptowskich, o charakterystycznej pochyłej sylwetce. Narodowa góra Słowaków, którzy od 1841 urządzali tu patriotyczne wycieczki (narodne vylety). W słowackiej ankiecie (1967) zgodnie uznany za najpiękniejszą górę Tatr. Ściany opadają wprost w głębokie doliny, wskutek czego deniwelacje dochodzą do 1300 m. Od w. XV poczynając wydobywano w Krywaniu metale kolorowe, m.in. antymonit i złoto – aż po wys. 2100m. „Pudziemy pod Krywan. Hań mnoho srebla i zlkoa gnije, bedziemy sukać” – mawiał Sabała. Z 2 poł. XVIII w. znanych jest ok. 8 wejść turystycznych na szczyt (I notowane: A.J.Czirbesz z tow. 1773). W r. 1805 był tu S.Staszic, 1`840 król saski Fryderyk August II, ktorego pobyt upamiętniono 1841 pomnikiem (ostatecznie zniszczonym 1861). I wejście zimowe: T.Wundt i J.Horvay 1884. Krywań jest częstym motywem w sztuce Słowaków, także w kulturze ludowej Liptova  i Podhala. Nazwa w druku już 1639, w wymowie starych Podhalan „Krzywań”

Tatry-91-film5-s37-widok z Przel Kondrackiej w strone Koprowego Wierchu

Tatry-91-film5-s37-widok z Przel Kondrackiej w strone Koprowego Wierchu i Hrubego Wierchu

Hruby Wierch – słow – Hrubo. Imponujący dwukilometrowy grzbiet rozdzielający dolinę Hlińską i Niewcyrkę. Kulminuje w zworniku 2428 m (słow. Hruby vrch, Triumetal). Na zach. stokach pralasy. Ku Dol. Hlińskiej opada poorany żlebami najpotężniejszy w Tatrach mur skalny, 600 m. wysokości. Wiodą nim drogi wspinaczkowe, piękną wyprawą taternicką jest przejście samej grani (pierwsze całościowe: 1910). W rejonie Hrubego polowali zakopiańscy koziarze. Ma szczyt 2428 wchodzono przed 1880, I wejście zimowe 1912. Nazwa „Hruby” od początku w. XX ustaliła się przy kulminacji 2428m, zaś grzbiet pn.-zach. objęła stworzona przez taterników „Grań Hrubego” (słow. Hrubo). Ludowa nazwa – częsta w topomastyce podhalańskiej – odnosiła się do całego muru (hruby – tęgi, gruby, wielki)


Tatry 1991-film1-s08-widok z Przel Kondrackiej w strone Giewontu

Tatry 1991-film1-s08-widok z Przel Kondrackiej w strone Giewontu

Tatry 1991-film1-s09-widok z Przel Kondrackiej w strone Dług. Giewontu

Tatry 1991-film1-s09-widok z Przel Kondrackiej w strone Dług. Giewontu

Tatry 1991-film1-s10-widok z Przel Kondrackiej w strone Zakopanego

Tatry 1991-film1-s10-widok z Przel Kondrackiej w strone Zakopanego

Tatry 1991-film1-s11-widok z Przel Kondrackiej w strone Kopienca

Tatry 1991-film1-s11-widok z Przel Kondrackiej w strone Kopieńca

Kopieniec Wielki (1328 m). Łysy szczyt reglowy 2 km na pd. od Toporowej Cyhrli. Do ok. 1240 m lasy, wyżej spustoszone przez owce tereny wypasowe hali Kopieniec (od. pd. wsch. polana tej nazwy). Na szczycie odsłaniają się dolomity i wapienie środkowego triasu. Szerokie siodło 1110 m łączy Wielki Kopieniec z Małym (1171 m), wznoszącym się ma Jaszczurówką. Nazwa notowana w r. 1632. Nartostradę poprowadzono tędy 1937.

Tatry 1991-film1-s12-widok z Przel Kondrackiej w strone Koszystej

Tatry 1991-film1-s12-widok z Przel Kondrackiej w strone Koszystej

Koszysta (Kosista?, 2193 m). Potężny grzbiet 3 km długości, najdalej na pn. wysunięty dwutysięczny masyw Tatr Wysokich. Wyodrębniają się w nim 3 wyniosłości: Waksmundzki Wierch (2186 m), Wielka Koszysta (2193 m) i Mała Koszysta (2014 m). Zbocza częściowo skaliste, poorane żlebami. Od wsch. wcina się w nie dolina Świstówka (Zbójnicka, 1914-18 kryjówka dezerterów). Na stokach Małej Koszystej ocalały partie pierwotnych lasów smrekowych. W r. 1883 na grzbiet wszedł L.Zejszner, mierząc barometrycznie wysokość (Małej Koszystej?). Nad pisownią nazwy (Koszysta-Kosista) wiele dyskutowano. Rezerwat ścisły.


Tatry 1991-film1-s13-widok z Przel Kondrackiej w strone Swinicy i Granatow

Tatry 1991-film1-s13-widok z Przel Kondrackiej w strone Swinicy i Granatow

Świnica (2300 m) Szeroka piramida skalna królująca nad Dol. Gąsienicową. Najwyższy szczyt  Tatr Zakopiańskich, ostatni od zach. wybitny szczyt Tatr Wysokich. Zwornik dla 9-kilometrowej Orlej Grani. W nieco niższym (2291) m) wierzchołku pn.-zach. kulminuje 250-metrowa ściana północna. W wysokiej grani wsch. wyodrębniono kilka turni: Gąsienicową (2280 m), Niebieską (ok. 2262 m) i Zawratową (2245 m). Szczyt Świnicy góruje o 100-150 m nad sąsiednimi i jest kapitalnym punktem widokowym. Na niższy wierzchołek wchodzono już w I poł. XIX w. Główny zdobył w r. 1867 M.Sieczka, by w godzinę później wprowadzić nań grupę taterników (m.in. E.Janotę). Świnica uchodziła wtedy jeszcze za jeden z najwyższych szczytów Tatr. Dużym wyczynem było pierwsze wejście zimowe – 30 XII 1907 w samotnej wspinaczce (J.Maślanka). W l. 1902-12 dyskutowano projekt kolejki „na Świnicę”. Ze znanych osób wchodzili F.H.Nowicki, M.Karłowicz, J.Marchlewski, W.Orkan, S.Wyspiański. Do 1966 r. łącznie 22 śmiertelne wypadki (1939 wskutek uderzeń pioruna i paniki – 5 harcerzy i opiekun). Nazwa notowana jest w w. XVIII, jednak bez ścisłej lokalizacji.

Granaty. Trój wierzchołkowy masyw 0,5 km długości, obniżający  się ku pn.: Zadni Granat 2239 m, Pośredni ok. 2235 m i Skrajny 2226 m. Stoki masywu są urwiste, a ponure żleby podcięte piargami. W lecie 1903 przez wierzchołki przeprowadził W.Gadowski „Orlą Perć”. Odtąd znaczny ruch i częste wypadki, szczególnie przy próbach zejścia Żlebem Drege’a (m.in. 1911, 1914 i 1954). I wejścia zimowe: 1908 i 1910. Nazwa „Granaty”, „Granat” była zbiorcza, podział na wierzchołki wprowadzono ok. 1880.

Tatry 1991-film1-s14-widok z Przel Kondrackiej w strone Koprowego Wierchu i Konczystej

Tatry 1991-film1-s14-widok z Przel Kondrackiej w strone Koprowego Wierchu i Konczystej

Kończysta (2535 m), słow. Koncista. Kuliminacja bocznego grzbietu rozdzielającego doliny Batyżowiecką i Złomisk. W pn. grani wznosi się kilka samodzielnych turni m.in. Mała Kończysta (2463 m). I wejście w 2 poł. XIX w., w zimie – 1906. Szczytami w pn. grani zainteresowali się Węgrzy i Niemcy w l. 1906-09, dokonując na nie wejść i nadając im usunięte potem nazwy od własnych imion i nazwisk. Kończysta jest z polskiej strony widoczna słabo (m.in. z Rysów i Krzyżnego)

Tatry 1991-film1-s15-widok z Przel Kondrackiej w strone Krywania i Hrubego Wierchu

Tatry 1991-film1-s15-widok z Przel Kondrackiej w strone Krywania i Hrubego Wierchu

Już nie pamiętam dokładnie, jaką trasą schodziłem (było to chyba tak, jak opisałem wcześniej – przez Dolinę Kondratową), dość, że udało mi się jeszcze tego samego dnia wejść na Giewont – i stamtąd pochodzi pewne oryginalne zdjęcie przedstawiające widok z Giewontu na Babią Górę. Jak widać – nic poza szczytem w Beskidach nie jest widoczne, ale (tak, jak napisałem w nasza-klasa.pl), tak się czasami zdarza z pogodą w górach. Chyba trzeba jeszcze zaznaczyć, że zdjęcia od s08 do s15 były zrobione później (już po zejściu z Giewontu, zresztą widać to po pogodzie), ale dla czytającego ten tekst chyba nie będzie to miało znaczenia.

Tatry 91-film1-s07-Widok na Babia Gore z Giewontu

Tatry 91-film1-s07-Widok na Babia Gore z Giewontu

Następna notka będzie mieć nieco podobną oprawę – ze względu na mgłę i deszcz, która towarzyszyła zdjęciom, które będą ją ilustrować, ale wszystko w swoim czasie

Wycieczka na Granaty.
Ponieważ nie pamiętam już dzisiaj, z której strony wchodziłem na Granaty (czy od strony Zadniego, czy Skrajnego Granatu), spróbuję zacytować Nykę pisząc o obydwu wejściach (tj. w wariancie od Czarnego Stawu oraz w Wariancie od Zmarzłego Stawu). Jedno jest pewne – że w czasie wycieczki o której piszę, przebyłem obie te trasy. Nie mam też pełnej pewności co do tego, jak różnią się zdjęcia z Skrajnego i Zadniego Granatu. Choć porównania z tym, co znaleźć można w Internecie, zdają się potwierdzać moje przypuszczenia. Tak czy siak – nie zrobię chyba dużego błędu, jeśli przyjmę, że wchodziłem na Granaty od Doliny Pańszczyckiej, przeszedłem odcinek Orlej Perci wzdłuż Grani Granatów i zszedłem przez Dolinkę Kozią
A oto, co znajduje się u Nyki
„wycieczki na Granaty
Ładne krajobrazowo wypady, kombinowane zazwyczaj z odcinkami Orlej Perci lepiej jest iść w wariancie od Czarnego Stawu i schodzić w wariancie od Zmarzłego Stawu. Odległość 4-4.5 km, różnica wzniesień ok 730 m, 2.50 godz.
Wariant od Czarnego Stawu. Od ‚Murowańca’ do Czarnego Stawu. Wsch. brzegiem jeziora do szlakiem 0.7 km do miejsca, gdzie ścieżka wznosi się najwyżej. Stąd za znakami żółtymi percią poprowadzoną w r. 1901, wiodącą wśród gęstych kosodrzewin w górę. Zboczem Wierchu pod Fajki (ok. 2135 m) do żlebu opadającego z Pańszczyckiej Przełęczy (2115 m). Znaki kluczą w jego regionie, wreszcie wchodzą po płytach na ścianę Granatu Skrajnego (2226 m). Eksponowane półki wprowadzają na grzędę skalną, którą szlak wznosi się stromo w zakosy. (Cała ta partia wymaga uwagi w zejściu). Z grzędy w lewo do żlebu, nim w górę, a następnie przez żeberko na pn. – zach. zbocze szczytu. 4 km Granat Skrajny (2226 m). Od Czarnego Stawu 2.10 godz., z Murowańca 2.50 godz.”

Zobaczmy zatem co udało mi się uchwycić na szczycie Skrajnego Granatu

Tatry 1991-film4-s04-widok ze Skrajnego Granatu w str. zach

Tatry 1991-film4-s04-widok ze Skrajnego Granatu w str. zach

Tatry 1991-film4-s05-widok ze Skrajnego Granatu w str. Giewontu

Tatry 1991-film4-s05-widok ze Skrajnego Granatu w str. Giewontu

Giewont (1909 m). Najpopularniejsza góra Polski, symbol Zakopanego. Główny wierzchołek wysuwa na wsch. oddzieloną Szczerbą (1823 m) tzw. Długa Grań (ok. 1875 m) od zach. piętrzy się Mały Giewont (1728 m). Ku pn. opadają ściany 500-600 m wysokości. Cały masyw ma 2.7 km długości i zbudowany jest ze skał osadowych serii wierchowej.; na pd. stoku są też płaty granitów i gnejsów. W pn. podnóżach prowadzono próbne prace górnicze (m.in. 1766). W r. 1901 wystawiono na wierzchołku krzyż żelazny 15 m wys. Na szczyt wchodzono od dawna. I znane wejście F.Herbich 1832, od Wrótek popod grań szedł 1836 L.Zejszner. I wejście zimowe: M.Zaruski z towarzyszami 1904 i 1905. Pn ścianę głównego wierzchołka przebyto 1906, w zimie – 1952. Giewont jest rekordzistą Tatr pod względem liczby wypadków. Od 1886 zginęło tu ok. 45 turystów, z tego ok. 20 w pn ścianach i 5 na szczycie od uderzeń piorunów. Nazwę „mons Gewont” podaje przywilej Zygmunta III z r. 1605, o „szczycie Giewontu śnieżnego” mówi wiersz z w. XVII. Dla nazwy nie ustalono przekonywającej etymologii.

Tatry 1991-film4-s06-widok ze Skrajnego Granatu w str. Zakopanego

Tatry 1991-film4-s06-widok ze Skrajnego Granatu w str. Zakopanego

Tatry 1991-film4-s07-widok ze Skrajnego Granatu w str. Zakopanego

Tatry 1991-film4-s07-widok ze Skrajnego Granatu w str. Zakopanego

Tatry 1991-film4-s08-widok ze Skrajnego Granatu w str. Gorcow

Tatry 1991-film4-s08-widok ze Skrajnego Granatu w str. Gorcow

Tatry 1991-film4-s09-widok ze Skrajnego Granatu w str. Waksmundzkiego Wierchu

Tatry 1991-film4-s09-widok ze Skrajnego Granatu w str. Waksmundzkiego Wierchu

Tatry 1991-film4-s10-widok ze Skrajnego Granatu w str. Krzyznego

Tatry 1991-film4-s10-widok ze Skrajnego Granatu w str. Krzyżnego

Krzyżne (2113 m). Płytka przełęcz w miejscu połączenia Buczynowych Turni, Koszystej i Wołoszyna – rzadki przykład przełęczowego zwornika. Trawiasta równień ma pow. 1,1 ha. Wybitny punkt widokowy. Turyście częściej zjawiali się tu po r. 1850. Ok. 1875 W.Eljasz wyszukał drogę przez Dol.Waksmundzką i stał się gorliwym propagatorem uroków ‚polskiego Rigi’. Od 1880 do ok. 1915 stała pod stokiem Waksmundzkiego Wierchu chatka dla turystów zbudowana przez Towarzystwo Tatrzańskie i nazwa  im. M.Nowickiego (zachowane resztki). Szlak przez Waksmundzką wytrasowano 1875, od pd. – 1886. I wejście zimowe: K.Potkański z przewodnikiem, 1894. Nazwa notowana 1830, w druku 1845 – jej pochodzenie nie jest całkiem jasne.

Tatry 1991-film4-s11-widok ze Skrajnego Granatu w str. Lodowego Szczytu

Tatry 1991-film4-s11-widok ze Skrajnego Granatu w str. Lodowego Szczytu.

Lodowy Szczyt (2628 m) slow. L’adovy stit. Potężny masyw granitowy, trzeci co do wysokości w Tatrach i badaj najwyższy w grzbiecie głównym. Króluje nad Dol. Jaworową, ku której opada graniami rozdzielającymi wiszące dolinki: Zadnią, Suchą i Śnieżną (w tej ostatniej szczątkowy lodowczyk). W pn.-wsch. grani wyodrębnia się Śnieżny Szczyt (2467 m). Skalna korona masywu Lodowego jest najbogatszym w Tatrach skupiskiem roślin turniowych (85 gatunków, z czego 30 osiąga tu tatrzańskie maksimum wysokościowe). I notowane wejście: J.Ball 1843, Polak F.Berdau wszedł 1854 dwukrotnie na Kopę Lodową (2611 m). I wejście zimowe  dokonane w zadymce śnieżnej 28 XII 1891 (T.Wundti J.Horvay) jest rekordem taternictwa XIX w. Zwykła droga wiedzie granią pn.-wsch. przez tzw. Konia.

Tatry 1991-film4-s12-widok ze Skrajnego Granatu w str.Starolesl.Szczytu i Gerlacha

Tatry 1991-film4-s12-widok ze Skrajnego Granatu w str.Starolesl.Szczytu i Gerlacha. Widoczny też Jaworowy Szczyt i Mała Wysoka.

Gerlach (2654 m) słow. Gerlachovsky Stit, najwyższy szczyt całych Tatr, przyrośnięty do pd. grani głównej. Zwornik stanowi Zadni Gerlach, oddzielony przełęczą Tetmajera (ok. 2590 m). W obrębie wierzchołka żyje ok. 20 gatunków roślin wyższych, z czego 9 przekracza poziom 2650 m. Dopiero pomiar 1837 r. wykazał, że  Gerlach jest najwyższy we Tatrach, ale jeszcze w 2 poł. XIX w. za wyższe uchodziły Łomnica i Krywań. O pierwszych wejściach brak pewnych danych (Z.Bośniacki i W.Grzegorzek 1855?), I wejście zimowe 1905 (zespół polsko-węgierski J.Chmielowski, K.Jordan i przewodnicy). Nazwa od wsi Gierlachów, 1717 podał ją Buchholtz mł., w w. XIX była chwiejna. 1896 Węgrzy wprowadzili zmianę na Ferencz Joszefcsucs. Od 1918 Scit Legionarov, 1949-57 Stalinov Stit. Nazwę Przełęcz Tetmajera wprowadził J.Chmielowski w r. 1902.


Mała Wysoka (2428 m), słow. Vychodna Vysoka. Kształtny choć niezbyt wysoki szczyt w grzbiecie głównym, zwornik dla grani Staroleśnej. „Widok z Małej Wyokiej jest słynny; wycieczka na nią należy do najłatwiejszych” – pisał J.Chmielowski 1910. I wejście zimowe – 1910. Nazwa ludowa, jej powiązanie z Wysoką (2560 m) i Staroleśną (2476 m, dawniej „Wysoka”) nie jest całkiem jasne.

Jaworowy Szczyt (2417 m) i Mały Jaworowy Szczyt (2385 m). Słow. Javorovy stit, Maly Javorovy stit. Wybitna dwuczłonowa kulminacja 3-kilometrowych grani Jaworowych Turni. „Widok z Jaworowego jest jednym z najpiękniejszych w Tatrach” (M.Karłowicz, 1908). I zanae wejście: 1897 i 1902, w zimie 1911 i 1913. Piękne 400-metrowe ściany odegrały ważną rolę w rozwoju taternictwa. O I przejściu pn. ściany Małego Jaworowego Szczytu (G. i R. Komarniccy 1911) pisał „Taternik”, że jest to „największy czyn jaki się dotychczas pod tatrzańskim niebem dokonał”. W tej ścianie 6 VIII 1910 miała miejsce słynna akcja TOPR po S.Szulakiewicza, zakończona bohaterską śmiercią K.Bachledy, największego przewodnika tatrzańskiego. W XIX w. w użyciu były zbiorcze nazwy „Wielki Kolbach”, „Jaworowe Turnie” i „Jaworowe Sady” – specyfikacja nastąpiła dopiero ok. 1880 r.


Tatry 1991-film4-s13-widok ze Skrajnego Granatu w str. Wysokiej i Rysow

Tatry 1991-film4-s13-widok ze Skrajnego Granatu w str. Wysokiej i Rysow. Widoczny też Ganek, Gerlach i Mięguszewieckie Szczyty.

Wysoka (2560 m), słow. Vysoka. Najpiękniejszy szczyt Tatr, dziewiąty co do wysokości. Wznosi się w grzbiecie głównym, tworząc wraz z sąsiednimi szczytami tzw. Koronę Wysokiej. Jej urwiste ściany długo odstraszały taterników. I wejścia dokonał w r. 1874 węgierski himalaista M.Dechy, II wejścia – A.Asnyk z M. i J.G.Pawlikowskimi i towarzyszami 1876. I wejście zimowe 1903 – po ambitnej próbie T.Wundta (1884). Ścianami wiodą ładne drogi wspinaczkowe. Nazwa zjawia się w dokumentach i drukach z w. XVIII, w literaturze austriackiej częściej „Tatra”.

Rysy (2503 m). Najwyższy szczyt polski, piętnasty na liście w Tatrach. Z 3 wierzchołków, granicznym jest zach. (2499 m). Na wsch. opada 500-metrowa ściana (drogi wspinaczkowe), od Morskiego Oka szlak wiedzie skalną grzędą, najłatwiej dostępny jest wierzchołek od pd. Pod względem flory „szczyt Rysów jest naprawdę botanicznym unikatem” (L.Paclova, 1966): w pasie 2483-2503 m znaleziono tu jeszcze 63 gatunki roślin kwiatowych. Z racji swego korzystnego usytuowania, Rysy cieszą się opinią najlepszego w Tatrach punktu widokowego, są też od ok. 1875 r. najliczniej odwiedzany szczytem Tatr Wysokich. I znane wejście: E.Blasy i J.Ruman 1840; w zimie T.Wundt i J.Horvay 1884. W r. 1899 zwiedziła szczyt M.Skłodowska-Curie z mężem. W l. 1931-32 powstało pod Wagą małe schronisko słowackie. Od 1957 CSM urządza doroczne międzynarodowe zloty młodzieży na Rysach. Nazwa szczytu wywodzi się od śnieżnego pn. żlebu i jest częściej notowana od r. 1855.

Ganek (2459 m), słow. Ganek. Szczyt w grzbiecie głównym, długo uważany za niedostępny. Zdobyty został 1895 (K.Bachleda, J.Gąsienica i W.Kleczyński), w zimie weszli na niego M.Lerski i J.Maślanka. Najniższy z trzech wierzchołków (Mały Ganek) ku pn. zach. obrywa się 300-metrową ścianą Galerii Gankowej, która odegrała dużą rolę w historii taternictwa i jest jedną z paru najtrudniejszych w Tatrach (słynne drogi Cz.Łapińskiego i T.Orłowskiego). Nazwa Ganku (od Galerii) do publikacji drukowanych weszła ok. 1860 r.

Tatry 1991-film4-s14-widok ze Skrajnego Granatu w str.Miegusz.Szcz i Miedzianego

Tatry 1991-film4-s14-widok ze Skrajnego Granatu w str.Mięgusz.Szcz i Miedzianego. Widoczna też Cubryna

Mięguszowieckie Szczyty:
Mięguszowiecki Szczyt Czarny (2404 m). Pd.-wsch. z trzech Szczytów Mięguszowieckich. Spod kopuły szczytowej opadają ku Czarnemu Stawowi półkilometrowe grzędy, z których lewa kończy się Kazalnicą (2159 m). Szczyt rzadko odwiedzany. W zimie zdobyty w r. 1910. Nazwę nadali taternicy.

Mięguszowiecki Szczyt Pośredni (2393 m). Środkowy i najniższy z Mięguszowieckich Szczytów. Pn.-wsch. ścianę (drogi wspinaczkowe) podcina kocioł polodowcowy zwany Bandziochem, z płatem śniegu uważanym za martwy lodowczyk. Szczyt został zdobyty dopiero w r. 1903, w zimie – 1916. Na pd.-zach. stoku zginęli w lawinie H.Czarnocki i utalentowany muzykolog T.Strumiłło (1956).

Mięguszowiecki Szczyt Wielki (2438 m). „Najwspanialszy szczyt polskich Tatr” (J.A.Szczepański, 1933). Drugi co do wysokości w Polsce, choć dopiero dwudziesty na ogólnotatrzańskiej liście. Kulminacja Mięguszowieckiej Grani. Wierzchołek wystrzela 1045 m ponad lustro Morskiego Oka, ku któremu opada 900-metrowa ściana. Pn.wsch. grzęda, zwana Filarem Mięguszowieckim, ma 0m7 km długości. W jej upłazach utrzymują się Kozice. I wejście na szczyt: L.Chałubiński (syn Tytusa), W.Roj i M.Sieczka, 1877. W r. 1886 byli tu m.in. K. i W. Tetmajerowie. I wejście zimowe 1906. Ścianami wiodą drogi wspinaczkowe należące do najdłuższych w Tatrach. Pn. ścianę przeszedł S.Krygowski z przewodnikami 1906 i 1907 (w zimie Z.Korosadwicz i J.Staszel, 1936), filar – Z.Korosadowicz i W. Żuławski, 1935. W ciągu roku wchodzi obecnie na szczyt ok. 500 turystów. Nazwa od Dol. Mięguszowieckiej, dawniej też Hruby Wierch.

Miedziane (2233 m). Masywny wierch na zach. od Morskiego Oka. Partie Skalne i upłazy. Ostoja kozic. W w. XVIII prace górnicze. Pierwsze notowane wejście: F.Herbich 1832. Piękny widok ze szczytu uwieczniono w słynnej „panoramie Tatr”, namalowanej w l. 1894-96 i wystawionej w Warszawie w l. 1896-99 (wymiary płótna 115×15 m). Nazwa zapewne górnicza. Rezerwat ścisły.

Cubryna (2376m). Szczyt zrośnięty z gniazdem Mięguszowieckich Szczytów, zwornik dla najpotężniejszej w Tatrach bocznej grani, zakończonej Krywaniem. Punkt zwrotny europejskiego działu wód, punkt styku granic Nowotarszczyzny, Liptowa i Spisza. I wejście K.Potkański z przewodnikami 1884, w zimie 1913. Ku Morskiemu Oku schodzi grzęda 1 km długości. 1935 pn. ścianą wszedł himalaista brytyjski T.H.Somervell. W masywie Cubryny zgonęło 6 taterników, w tym alpinistka angielska R.Hale (1937)

Tatry 1991-film4-s15-widok ze Skrajnego Granatu w str. Szpiglas.Wierchu

Tatry 1991-film4-s15-widok ze Skrajnego Granatu w str. Szpiglas.Wierchu. Widoczne też Cubryna, Mięguszowieckei Szczyty i Miedziane.

Szpiglasowy Wierch (2172 m). Niezbyt wybitny szczyt  w grzbiecie głównym, kulminacja Liptowskich Murów. Zwornik dla grani Miedzianego. Ku dolinie za Mnichem opada ściana pd.-wsch. (drogi wspinaczkowe). W r. 1937 na wierzchołku zakończono tzw. ceprostradę, która miała wieść granią ku Kasprowemu. Nazwa w literaturze nie była stała: Hruby Wierch, Gruby, Hruby Miedziany itp. Nazwę „Szpiglas” podała na niego M.Steczkowska (1856).

Tatry 1991-film4-s16-widok ze Skrajnego Granatu w str.Dol 5 Stawow

Tatry 1991-film4-s16-widok ze Skrajnego Granatu w str.Dol 5 Stawow

Tatry 1991-film4-s17-widok ze Skrajnego Granatu w str.Dol 5 Stawow

Tatry 1991-film4-s17-widok ze Skrajnego Granatu w str.Dol 5 Stawow

Tatry 1991-film4-s18-widok ze Skrajnego Granatu w str.Dol 5 Stawow

Tatry 1991-film4-s18-widok ze Skrajnego Granatu w str.Dol 5 Stawow i Doliny Roztoki

Opiszę teraz (pokrótce), co można znaleźć o przejściu Orlą Percią Granatów u Nyki

„[Od Koziego Wierchu – przyp. mój JK] Orla Perć wiedzie dalej 0,5 km ku pd. stronie grzbietu (widoki!), by przez Przełączkę nad Dolinką Buczynową przewinąć się na stronę północną, w szeroką czeluść Żlebu Kulczyńskiego. Na wysokości ok. 2150 m znaki czerwone trawersują w prawo, a następnie wiodą w górę efektownym 20-metrowym kominkiem. Dalej zach. stokami Czarnych Ścian z widokami na Dol. Gąsienicową i Kościelec.
 7km Zadni Granat (2239 m). Z Koziego Wierchu 45 min. Orla Perć wiedzie teraz granią lub w jej pobliżu z urozmaiconymi widokami na obie strony. Za Pośrednim Granatem (ok. 2235 m) opada w lewo Żleb Drege’a, znany z wypadów turystycznych. – 7,5 km Skrajny Granat (2226 m), wznoszący się nad 3 dolinami i bardzo interesujący widokowo. Z Zadniego Granatu 10 min. Od Zawratu dotąd 2.45 godz.”

Zobaczmy zatem teraz panoramę z Zadniego Granatu

Tatry 1991-film1-s16-Widok z Zadniego Granatu w strone Tatr Bielskich

Tatry 1991-film1-s16-Widok z Zadniego Granatu w strone Tatr Bielskich

Tatry 1991-film1-s17-Widok z Zadniego Granatu w strone Gerlacha

Tatry 1991-film1-s17-Widok z Zadniego Granatu w strone Gerlacha. Widiczna też Wysoka i Jaworowy Szczyt.

Tatry 1991-film1-s18-Widok z Zadniego Granatu w strone Wysokiej i Rysow

Tatry 1991-film1-s18-Widok z Zadniego Granatu w strone Wysokiej i Rysow. Widoczne też Gerlach, Świstowy Szczyt, Mała Wysoka i Ganek

Tatry 1991-film1-s19-Widok z Zadniego Granatu w strone Opalonego

Tatry 1991-film1-s19-Widok z Zadniego Granatu w strone Opalonego

Opalony Wierch (2124 m). Dwuwierzchołkowy szczyt w grani Miedzianego. Ze skalistych zboczy schodzą żlebami wielkie lawiny, spychając w dół granicę lasu. Z pn. wierzchołka rozchodzą się 2 ramiona obejmujące dolinę Świstówkę. Lewe kończy się czubą Świstówki (1763 m), prawe tworzy 3-kilometrowy grzbiet zwany Opalone. Całość jest rezerwatem ścisłym (kozice, w rejonie Opalonego niedźwiedzie). Nazwa od Opalonego, notowanego już w w. XVIII.

Tatry 1991-film1-s20-Widok z Zadniego Granatu w strone Czarnych Scian

Tatry 1991-film1-s20-Widok z Zadniego Granatu w strone Czarnych Scian

Tatry 1991-film1-s21-Widok z Zadniego Granatu w strone Koziego Wierchu

Tatry 1991-film1-s21-Widok z Zadniego Granatu w strone Koziego Wierchu

Kozi Wierch (2291 m). Skalna kulminacja Orlej Grani, najwyższy szczyt w całości polski. Pd zbocze trawiaste, od zach. i pn. ściany 200 m. wys. Grań jest oryginalna w rysunku. W jej zach, części oddzielonej Kozią Przełączą Wyżnią, wyodrębniają się 3 Kozie Czuby (2266 m), obrywające się ścianami. Przez szczyt przechodzi „Orla Perć”. I znane wejście: E.Janota z M.Śieczką 1867; w zimie J.Borkowski i M.Zaruski 1907 (jeden z rekordów narciarskich w tym czasie). Ścieżki na szczyt zbudowane w l. 1897-98. Nazwa była słabo ugruntowana, w druku pojawiła się w r. 1850. Nazwę Kozie Czuby wprowadził 1905 W.Gadowski.

Tatry 1991-film1-s22-Widok z Zadniego Granatu w strone Zawratu i Kozich Czubow

Tatry 1991-film1-s22-Widok z Zadniego Granatu w strone Zawratu i Kozich Czubow

Zawrat (2159 m). Wąskie wrota skalne wcięte w strefę kruchych skał, ku pn. wyznaczające bieg Zawratowemu Żlebowi. Najsłynniejsza przełęcz Tatr Polskich, w w. XIX sprawdzian umiejętności turysty. Od połowy stulecie przebywana częściej. I przejście zimowe miało miejsce w r. 1894. Piękny opis wycieczki przez Zawrat w r. 1888 dał S.Witkiewicz w ‚Na przełęczy’. W r. 1892 debiutował tu jako taternik S.Żeromski. Wiele razy bywał J.Marchlewski. Posążek Matki Boskiej umieścił 1904 ks. W.Gadowski. Na przełęcz chodzono dawniej dnem Żlebu Zawratowego, wiodący skałami tzw. Nowy Zawrat zbudowało TT w l.1894-95. Nazwa w druku 1845.

Tatry 1991-film1-s23-Widok z Zadniego Granatu w strone Swinicy

Tatry 1991-film1-s23-Widok z Zadniego Granatu w strone Świnicy

Świnica (2300 m) Szeroka piramida skalna królująca nad Dol. Gąsienicową. Najwyższy szczyt  Tatr Zakopiańskich, ostatni od zach. wybitny szczyt Tatr Wysokich. Zwornik dla 9-kilometrowej Orlej Grani. W nieco niższym (2291) m) wierzchołku pn.-zach. kulminuje 250-metrowa ściana północna. W wysokiej grani wsch. wyodrębniono kilka turni: Gąsienicową (2280 m), Niebieską (ok. 2262 m) i Zawratową (2245 m). Szczyt Świnicy góruje o 100-150 m nad sąsiednimi i jest kapitalnym punktem widokowym. Na niższy wierzchołek wchodzono już w I poł. XIX w. Główny zdobył w r. 1867 M.Sieczka, by w godzinę później wprowadzić nań grupę taterników (m.in. E.Janotę). Świnica uchodziła wtedy jeszcze za jeden z najwyższych szczytów Tatr. Dużym wyczynem było pierwsze wejście zimowe – 30 XII 1907 w samotnej wspinaczce (J.Maślanka). W l. 1902-12 dyskutowano projekt kolejki „na Świnicę”. Ze znanych osób wchodzili F.H.Nowicki, M.Karłowicz, J.Marchlewski, W.Orkan, S.Wyspiański. Do 1966 r. łącznie 22 śmiertelne wypadki (1939 wskutek uderzeń pioruna i paniki – 5 harcerzy i opiekun). Nazwa notowana jest w w. XVIII, jednak bez ścisłej lokalizacji.

Tatry 1991-film1-s24-Widok z Zadniego Granatu w strone Giewontu i Czerw Wierchow

Tatry 1991-film1-s24-Widok z Zadniego Granatu w strone Giewontu i Czerw Wierchów

Czerwone Wierchy (2123 m). 4 kopulaste szczyty w 4-kilometrowym odcinku grzbietu głównego: Ciemniak (20996 m), Krzesanica (2123 m), Małołączniak (2096 m) i Kopa Kondracka (2005 m). Na pn odchodzą skaliste ramiona, w pn. stoku zamknięta Rozpadła Granią dolinka tej nazwy. Zrąb masywu stanowią skały osadowe serii wierchowej (‚fałd Czerwonych Wierchów’), wierchołki Małołączniaka, Kopy Kondrackiej oraz Twardy Upłaz wieńczą płaty skał krystalicznych. Pod grzbietem poiękne kotły polodowcowe. Wnętrze masywu mieści największe w Tatrach jaskinie. (Czarna, Miętusia, Wielka Śnieżna). Bogata fauna – kozice, świstaki, licznie sokolik pustułka. Wejście turystyczne już 1793 (R.Townson, B.Hacquet), w XIX żywy ruch wycieczkowy. Nazwa na m,apie Hacqueta 1796 (Mons Czerweny Wirch), pochodząca od situ skuciny rosnącego na skałach krystalicznych i rudziejącego jesienią.

Tatry 1991-film1-s25-Widok z Zadniego Granatu w strone Giewontu

Tatry 1991-film1-s25-Widok z Zadniego Granatu w strone Giewontu

Tatry 1991-film1-s26-Widok z Zadniego Granatu na Czarny Staw Gasienic

Tatry 1991-film1-s26-Widok z Zadniego Granatu na Czarny Staw Gasienicowy

A teraz opiszmy wariant od Zmarzłego Stawu (czyli ewentualne zejście)
„Z ‚Murowańca’ do rozwidlenia szlaków przed Zmarzłym Stawem. Za znakami żółtymi skalny jar potoczku płynącego od Zmarzłego Stawu. Przekroczywszy wypływ, wznosimy się przez rumowiska i skałki 15 min. na dolne piętro Dolinki Koziej (ok. 1800). Przy prożku z czarną wantą odchodzą w prawo znaki żółte. Lewe odgałęzienie tworzą znaki zielone, wiodące w górę na zwał bloków (morena stadialna), tarasujący górne piętro dolinki (ok. 1850 m). W prawo odchodzi tu [szlak na Kozi Wierch – przyp. mój - JK]. Dolinka Kozia jest otoczona ciemnymi urwiskami Granatów, Czarnych Ścian i Koziego Wierchu. Stanowi ona jeden z najładniejszych w Tatrach przykładów górnego kotła polodowcowego. Dawał on początek lodowcowi Suchej Wody, który sięgał aż po dzisiejsze Toporowe Stawy, licząc 6.5 km długości i 150 km grubości.
Zn. zielone zwracają się w skrętach do wylotu piarżystego żlebu, wzdłuż którego pną się po skale a potem po trawiastej grzędzie. Na wys. 2100 m trawersują w prawo przez niemiłe piarżysko i długim skosem w prawo łączą sie z Orlą Percią. – 4,5 km Zadni Granat (2239 m). Od Zmarzłego Stawu 1.20 godz., od Murowańca 2.50 godz. Wierzchołki Granatów, a zwłaszcza Skrajny Granat, mają duże walory widokowe, prezentując z jednej strony groźny krajobraz granitowy Tatr Wysokich, z drugiej zaś Zielone Kopy Tatr Zachodnich”

Myślę, ze – póki co – tego opisu wystarczy. Następny odcinek – jak myśle, będzie opisywał wycieczkę na Czerwone Wierchy i Giewont (ze specyficznym otoczeniem w postaci chmur i mgły, co zresztą będzie widoczne też na kolejnychn zdjęciach)

Myślę, ze drugą wycieczkę, którą trzeba opisać była wycieczka dalszą częścią „Orlej Perci” czyli wycieczka na Kozi Wierch. Ja zresztą w 1991 miałem taki zamiar, żeby przejść całą „Orlą Perć” i to mi się w części udało. Nie „zaliczyłem” tylko odcinka między Kopą Kondracką a Ciemniakiem oraz zejścia przez Buczynową Turnię i Krzyżne. Ten pierwszy odcinek w części przeszedłem w 1990 roku we wrześniu , i to przy dość surowej pogodzie (do dziś pamiętam śnieg przy zejściu z Małołączniaka i lód na przełęczy Kobylarz, brrr).  Tyle, że nie robiłem wtedy zdjęć. Ale do rzeczy.
Wejścia na Halę Gąsienicową chyba nie trzeba znów opisywać – mogę odesłać do poprzedniego odcinka. Myślę, że można rozpocząć od cytowania trasy 50 „Przez Zawrat nad Morskie Oko”
„Główny szlak przelotowy polskich Tatr Wysokich. ‚Chadzały nim wszystkie pokolenia taterników, chadzają nim do dzisiaj z równym zadowoleniem tak najlepsi jak i początkujący turyści, dla których droga ta jest szczególnie pouczająca’. (M.Świerz, 1923). Widokowa jedna z najwspanialszych dróg w Tatrach. Z Hali Gąsienicowej do Pięciu Stawów 7,5 km, 3,50 godz. Trudności w wejściu na Zawrat mierne. Znaki niebieskie.
Od „Murowańca” (1500 m) na Hali Gąsienicowej 100m w kierunku zach. do rozdroża. Stąd w lewo przez łożysko Suchej Wody, a następnie wśród górnoreglowych świerczyn i kosodrzewin 10 min. pod grzbiet Małego Kościelca. Na odcinku tym warto zwrócić uwagę  na zjawisko górnej granicy lasu, zachowanej tu w postaci prawie że naturalnej. Od wys. 1470 m las rozpada się na płaty (biogrupy) i szpalery drzew,  a strefa górnej granicy rozciąga sie do 1505 m, przy czym najwyższe wybiegi lasu sięgają aż po rygiel Czarnego Stawu (świerk, jarząb, sporadycznie limba). – 1km. W kotlinie po lewej głaz pamiątkowy w miejscu śmierci M.Karłowicza (1876-1909), wybitnego kompozytora i taternika, który tu zginął w śnieżnej lawinie. Znak rodła u dołu pomnika był jego ulubionym symbolem.
Wygodny chodnik trawersuje dalej pod wsch. zboczami Małego Kościelca (1863 m), a następnie skręca w lewo i zakosami wchodzi na wyraźny próg polodowcowy, zamykający kocioł Czarnego Stawu od pn. W prawo odchodzi szlak na Kościelec.

Tatry 1991-film3-s38-widok znad Stawu Gasien w strone Koscielca

Tatry 1991-film3-s38-widok znad Stawu Gasien w stronę Kościelca

Kościelec (2158 m). Strzelisty Szczyt, zbudowany z pochyłych ku pn. ławic granitu niemal 100-metrowej grubości. Na pn. wysyła oddzielony Karbem (1853 m) grzbiet Małego Kościelca (1863 m), na pd. – oddzielony Kościelcową Przełęczą (2150 m) zadni Kościelec (ok. 2160 m). I wejście nie ustalone – może F.Berdau 1854; w zimie – M.Karłowicz i R.Kordys 1908. Obecnie ok 20 dróg wspinaczkowych. Dość liczne wypadki: pod Małym Kościelcem zginął M.Karłowicz, na zach. ścianie M.Świerz (1929), na Zadnim Kościelcu – (J.Długosz (1692). Nazwa zapewne od podobieństwa do dachu kościoła – w druku m.in. na mapie Hacqueta (1796). Nazwę „Zadni Kościelec” wprowadził „Taternik” 1930.

1,7 km Czarny Staw Gąsienicowy (1620 m). Od „Murowańca” 40 min. Staw leży u stóp ciemnej wsch. ściany Kościelca (2158 m) i jest jednym z najpiękniejszych jezior tatrzańskich. Nazwę zawdzięcza sinicy Pleurocapsa polonica, występującej tu masowo do głęb. 1m i tworzącej ciemny nalot na złomach. Pow. 17,8 ha, rozmiary 665×425 m, głęb. 51 m. Malownicza wysepka ma pow. 300 m kw. W wodzie żyją nieliczne pstrągi, sztucznie tu wprowadzane (m.in.. w r. 1881). W latach ok. 1890-1920 stało na pn. brzegu schronisko J.Sieczki.

Tatry 1991-film3-s39-widok znad Stawu Gasien w strone Koziego Wierchu

Tatry 1991-film3-s39-widok znad Stawu Gasien w strone Koziego Wierchu

Tatry 1991-film3-s40-widok znad Stawu Gasien w strone Granatow

Tatry 1991-film3-s40-widok znad Stawu Gasien w strone Granatow

Granaty. Trój wierzchołkowy masyw 0,5 km długości, obniżający  się ku pn.: Zadni Granat 2239 m, Pośredni ok. 2235 m i Skrajny 2226 m. Stoki masywu są urwiste, a ponure żleby podcięte piargami. W lecie 1903 przez wierzchołki przeprowadził W.Gadowski „Orlą Perć”. Odtąd znaczny ruch i częste wypadki, szczególnie przy próbach zejścia Żlebem Drege’a (m.in. 1911, 1914 i 1954). I wejścia zimowe: 1908 i 1910. Nazwa „Granaty”, „Granat” była zbiorcza, podział na wierzchołki wprowadzono ok. 1880.

Szlak Lenina skręca na progu Czarnego Stawu w lewo i okrąża wśród bujnych kosówek pn. a potem wsch. brzeg jeziora. W lewo odchodzi szlak na Granaty. Przekroczywszy nad pd. zatoką kamienisty potoczek zaczynamy się wspinać na piarżysto-skaliste bule progu zamykającego od pn. wyżej położony kocioł Zmarzłego Stawu. Próg ma 150 m wysokości, a bule są miejscami wygładzone przez lody, które po nich spływały. Powietrze staje się chłodniejsze, w tyle lśni Czarny Staw, w górze ukazuje się dzika kotlina Dol. Koziej.

3,3 km Zmarzły Staw Gąsienicowy (1787 m). Od „Murowańca” 1,30 godz. Od Czarnego Stawu 40 min. Jeziorko ma 0,3 ha powierzchni i 3,7 głęb. Do późnego lata bywa pokryte lodem lub krą (stąd nazwa). Piękny sonet poświęcił mu F.H.Nowicki (1901), malował je m.in. W.Gerson. Przy ścieżce ponad stawem źródełko (ostatnia woda) i sztuczna koleba skalna urządzona przez TT w r. 1880.
Szlak Lenina wiedzie teraz po rumowiskach i odkrytej skale ku pd. (20 min.). W pobliżu wylotu wielkiego Zawratowego Żlebu połoga grzęda skalna doprowadza pod spiętrzające się ściany Małego Koziego Wierchu (2226 m). Przypominają sie karty książki „Na przełęczy” S.Witkiewicza (1889):
‚Ledwie dostrzegalny ślad perci prowadzi po złomach skał zwietrzałych w górę. Przed nami wstają okropne, potargane, czarne, olbrzymie gdzieś na niebo zachodzące ściany turni. Za nami w dole leży Staw Czarny, okolony poszarpanymi skałami… Gładka, równa i miękka jego toń jest tak inną, tak różną od chropowatego, twardego, najeżonego otoczenia, że nie można się nigdy z tym kontrastem oswoić, nie można bez podziwu i przyjemności przenosić wzroku z jednego zjawiska na drugie. Wrażenie, które się tu odbiera, wywołuje wspomnienie jakiejś muzyki, kołyszącej i budzącej umysł na przemian dwoma różnymi motywami melodii…’
Perć zbudowana przez TT w l. 1894-95, a przez turystów nazwana Nowym Zawratem – wspina się na skały systemem półek i rynien. Trudności są umiarkowane, wzrastają jednak przy mokrej skale; ekspozycja miejscami duża – bezpieczeństwo zapewniają liczne klamry i łańcuchy. W urozmaiconej wspinaczce osiągamy w 35 min. górną część Zawratowego Żlebu. W ścianie naprzeciw widać figurę ufundowaną w r. 1904 przez budowniczego Orlej Perci, ks. W.Gradowskiego. Po usypisku, szlak wchodzi na szczerbę przełęczy, wciętą między Mały Kozi Wierch (2226 m), a Zawratową Turnię (2245 m). Uwaga: w razie oblodzenia lub ośnieżenia skał Nowego Zawratu, należy iść piarżystym dnem Żlebu Zawratowego (tzw. Stary Zawrat).
4 km Zawrat (2159 m). Od czarnego Stawu 2 godz., z „Murowańca” 2,40 godz. Turystę wchodzącego z czeluści żlebu widok z przełęczy zaskakuje przestrzenią i wspaniałym ugrupowaniem szczytów Tatr Wysokich. „Na szczycie Zawratu roztoczył się przed okiem mojem majestatyczny widok całego tatrzańskiego państwa” – pisze O.Flatt w r. 1859. Sama szczerba Zawratu jest ilustracją sposobu powstawania przełęczy, tworzących sie z reguły w strefach dawnych przesunięć mas skalnych, które spowodowały zmielenie i skruszenie granitu (mylonity, brekcje). Granią wiodą w obie strony odcinki Orlej Perci.”

Tatry 1991-film3-s34-widok z Zawratu w strone Rysow i Wysokiej

Tatry 1991-film3-s34-widok z Zawratu w strone Rysow i Wysokiej. Widoczny też Jaworowy Szczyt, Mała Wysoka, Gerlach i Mięguszowieckie Szczyty

Rysy (2503 m). Najwyższy szczyt polski, piętnasty na liście w Tatrach. Z 3 wierzchołków, granicznym jest zach. (2499 m). Na wsch. opada 500-metrowa ściana (drogi wspinaczkowe), od Morskiego Oka szlak wiedzie skalną grzędą, najłatwiej dostępny jest wierzchołek od pd. Pod względem flory „szczyt Rysów jest naprawdę botanicznym unikatem” (L.Paclova, 1966): w pasie 2483-2503 m znaleziono tu jeszcze 63 gatunki roślin kwiatowych. Z racji swego korzystnego usytuowania, Rysy cieszą się opinią najlepszego w Tatrach punktu widokowego, są też od ok. 1875 r. najliczniej odwiedzany szczytem Tatr Wysokich. I znane wejście: E.Blasy i J.Ruman 1840; w zimie T.Wundt i J.Horvay 1884. W r. 1899 zwiedziła szczyt M.Skłodowska-Curie z mężem. W l. 1931-32 powstało pod Wagą małe schronisko słowackie. Od 1957 CSM urządza doroczne międzynarodowe zloty młodzieży na Rysach. Nazwa szczytu wywodzi się od śnieżnego pn. żlebu i jest częściej notowana od r. 1855.

Wysoka (2560 m), słow. Vysoka. Najpiękniejszy szczyt Tatr, dziewiąty co do wysokości. Wznosi się w grzbiecie głównym, tworząc wraz z sąsiednimi szczytami tzw. Koronę Wysokiej. Jej urwiste ściany długo odstraszały taterników. I wejścia dokonał w r. 1874 węgierski himalaista M.Dechy, II wejścia – A.Asnyk z M. i J.G.Pawlikowskimi i towarzyszami 1876. I wejście zimowe 1903 – po ambitnej próbie T.Wundta (1884). Ścianami wiodą ładne drogi wspinaczkowe. Nazwa zjawia się w dokumentach i drukach z w. XVIII, w literaturze austriackiej częściej „Tatra”.

Mała Wysoka (2428 m), słow. Vychodna Vysoka. Kształtny choć niezbyt wysoki szczyt w grzbiecie głównym, zwornik dla grani Staroleśnej. „Widok z Małej Wyokiej jest słynny; wycieczka na nią należy do najłatwiejszych” – pisał J.Chmielowski 1910. I wejście zimowe – 1910. Nazwa ludowa, jej powiązanie z Wysoką (2560 m) i Staroleśną (2476 m, dawniej „Wysoka”) nie jest całkiem jasne.


Jaworowy Szczyt (2417 m) i Mały Jaworowy Szczyt (2385 m). Słow. Javorovy stit, Maly Javorovy stit. Wybitna dwuczłonowa kulminacja 3-kilometrowych grani Jaworowych Turni. „Widok z Jaworowego jest jednym z najpiękniejszych w Tatrach” (M.Karłowicz, 1908). I zanae wejście: 1897 i 1902, w zimie 1911 i 1913. Piękne 400-metrowe ściany odegrały ważną rolę w rozwoju taternictwa. O I przejściu pn. ściany Małego Jaworowego Szczytu (G. i R. Komarniccy 1911) pisał „Taternik”, że jest to „największy czyn jaki się dotychczas pod tatrzańskim niebem dokonał”. W tej ścianie 6 VIII 1910 miała miejsce słynna akcja TOPR po S.Szulakiewicza, zakończona bohaterską śmiercią K.Bachledy, największego przewodnika tatrzańskiego. W XIX w. w użyciu były zbiorcze nazwy „Wielki Kolbach”, „Jaworowe Turnie” i „Jaworowe Sady” – specyfikacja nastąpiła dopiero ok. 1880 r.


Gerlach (2654 m) słow. Gerlachovsky Stit, najwyższy szczyt całych Tatr, przyrośnięty do pd. grani głównej. Zwornik stanowi Zadni Gerlach, oddzielony przełęczą Tetmajera (ok. 2590 m). W obrębie wierzchołka żyje ok. 20 gatunków roślin wyższych, z czego 9 przekracza poziom 2650 m. Dopiero pomiar 1837 r. wykazał, że  Gerlach jest najwyższy we Tatrach, ale jeszcze w 2 poł. XIX w. za wyższe uchodziły Łomnica i Krywań. O pierwszych wejściach brak pewnych danych (Z.Bośniacki i W.Grzegorzek 1855?), I wejście zimowe 1905 (zespół polsko-węgierski J.Chmielowski, K.Jordan i przewodnicy). Nazwa od wsi Gierlachów, 1717 podał ją Buchholtz mł., w w. XIX była chwiejna. 1896 Węgrzy wprowadzili zmianę na Ferencz Joszefcsucs. Od 1918 Scit Legionarov, 1949-57 Stalinov Stit. Nazwę Przełęcz Tetmajera wprowadził J.Chmielowski w r. 1902.


Mięguszowieckie Szczyty:
Mięguszowiecki Szczyt Czarny (2404 m). Pd.-wsch. z trzech Szczytów Mięguszowieckich. Spod kopuły szczytowej opadają ku Czarnemu Stawowi półkilometrowe grzędy, z których lewa kończy się Kazalnicą (2159 m). Szczyt rzadko odwiedzany. W zimie zdobyty w r. 1910. Nazwę nadali taternicy.

Mięguszowiecki Szczyt Pośredni (2393 m). Środkowy i najniższy z Mięguszowieckich Szczytów. Pn.-wsch. ścianę (drogi wspinaczkowe) podcina kocioł polodowcowy zwany Bandziochem, z płatem śniegu uważanym za martwy lodowczyk. Szczyt został zdobyty dopiero w r. 1903, w zimie – 1916. Na pd.-zach. stoku zginęli w lawinie H.Czarnocki i utalentowany muzykolog T.Strumiłło (1956).

Mięguszowiecki Szczyt Wielki (2438 m). „Najwspanialszy szczyt polskich Tatr” (J.A.Szczepański, 1933). Drugi co do wysokości w Polsce, choć dopiero dwudziesty na ogólnotatrzańskiej liście. Kulminacja Mięguszowieckiej Grani. Wierzchołek wystrzela 1045 m ponad lustro Morskiego Oka, ku któremu opada 900-metrowa ściana. Pn.wsch. grzęda, zwana Filarem Mięguszowieckim, ma 0m7 km długości. W jej upłazach utrzymują się Kozice. I wejście na szczyt: L.Chałubiński (syn Tytusa), W.Roj i M.Sieczka, 1877. W r. 1886 byli tu m.in. K. i W. Tetmajerowie. I wejście zimowe 1906. Ścianami wiodą drogi wspinaczkowe należące do najdłuższych w Tatrach. Pn. ścianę przeszedł S.Krygowski z przewodnikami 1906 i 1907 (w zimie Z.Korosadwicz i J.Staszel, 1936), filar – Z.Korosadowicz i W. Żuławski, 1935. W ciągu roku wchodzi obecnie na szczyt ok. 500 turystów. Nazwa od Dol. Mięguszowieckiej, dawniej też Hruby Wierch.

Tatry 1991-film3-s35-widok z Zawratu w strone Koprowego Wierchu

Tatry 1991-film3-s35-widok z Zawratu w strone Koprowego Wierchu. Widoczne też Mięguszowieckie Szczyty, Cubryna i Hilińska Turnia

Cubryna (2376m). Szczyt zrośnięty z gniazdem Mięguszowieckich Szczytów, zwornik dla najpotężniejszej w Tatrach bocznej grani, zakończonej Krywaniem. Punkt zwrotny europejskiego działu wód, punkt styku granic Nowotarszczyzny, Liptowa i Spisza. I wejście K.Potkański z przewodnikami 1884, w zimie 1913. Ku Morskiemu Oku schodzi grzęda 1 km długości. 1935 pn. ścianą wszedł himalaista brytyjski T.H.Somervell. W masywie Cubryny zginęło 6 taterników, w tym alpinistka angielska R.Hale (1937)

Hilińska Turnia (2330 m) słow. Hlinska veza. Zwornik dla Grani Baszt. Zdobyta dopiero w r. 1907 (H.Rumpelt i G.O.Dyhrenfurth – słynny dziś znawca Himalajów i autor książek o nich). I wejście zimowe: 1913.

Tatry 1991-film3-s36-widok z Zawratu w strone Grani Hrubego

Tatry 1991-film3-s36-widok z Zawratu w strone Grani Hrubego

Hruby Wierch – słow – Hrubo. Imponujący dwukilometrowy grzbiet rozdzielający dolinę Hlińską i Niewcyrkę. Kulminuje w zworniku 2428 m (słow. Hruby vrch, Triumetal). Na zach. stokach pralasy. Ku Dol. Hlińskiej opada poorany żlebami najpotężniejszy w Tatrach mur skalny, 600 m. wysokości. Wiodą nim drogi wspinaczkowe, piękną wyprawą taternicką jest przejście samej grani (pierwsze całościowe: 1910). W rejonie Hrubego polowali zakopiańscy koziarze. Ma szczyt 2428 wchodzono przed 1880, I wejście zimowe 1912. Nazwa „Hruby” od początku w. XX ustaliła się przy kulminacji 2428m, zaś grzbiet pn.-zach. objęła stworzona przez taterników „Grań Hrubego” (słow. Hrubo). Ludowa nazwa – częsta w topomastyce podhalańskiej – odnosiła się do całego muru (hruby – tęgi, gruby, wielki)

Tatry 1991-film3-s37-widok z Zawratu w strone Krywania

Tatry 1991-film3-s37-widok z Zawratu w stronę Krywania

Krywań (2494 m) Najwyższy szczyt Tatr Liptowskich, o charakterystycznej pochyłej sylwetce. Narodowa góra Słowaków, którzy od 1841 urządzali tu patriotyczne wycieczki (narodne vylety). W słowackiej ankiecie (1967) zgodnie uznany za najpiękniejszą górę Tatr. Ściany opadają wprost w głębokie doliny, wskutek czego deniwelacje dochodzą do 1300 m. Od w. XV poczynając wydobywano w Krywaniu metale kolorowe, m.in. antymonit i złoto – aż po wys. 2100m. „Pudziemy pod Krywan. Hań mnoho srebla i zlkoa gnije, bedziemy sukać” – mawiał Sabała. Z 2 poł. XVIII w. znanych jest ok. 8 wejść turystycznych na szczyt (I notowane: A.J.Czirbesz z tow. 1773). W r. 1805 był tu S.Staszic, 1`840 król saski Fryderyk August II, ktorego pobyt upamiętniono 1841 pomnikiem (ostatecznie zniszczonym 1861). I wejście zimowe: T.Wundt i J.Horvay 1884. Krywań jest częstym motywem w sztuce Słowaków, także w kulturze ludowej Liptova  i Podhala. Nazwa w druku już 1639, w wymowie starych Podhalan „Krzywań”


I tu – skończę opis trasy 50, i przejdę do trasy 53 „Orlą Percią”, począwszy od punktu 53c.

Cytujmy zatem Nykę dalej

„4 km Zawrat (2159 m). Wąskie siodło przełęczy stanowi początek właściwej Orlej Perci, doprowadzonej tu od wsch. w r. 1905. Z Kasprowego Wierchu 2,20 godz, ze Świnicy 30 min.
Znaki czerwone wiodą granią na wierzchołek Małego Koziego Wierchu (2226 m), skąd przez szczerbę Zmarzłej Przełęczki Wyżniej przewijają się na pn. stronę Orlej Grani. Wiosną leży tu często śnieg, niemal wręcz uniemożliwiający przejście. Pn. ścianami Zmarzłych Czub obniżamy się w urozmaiconej wspinaczce na Zmarzłą Przełęcz (2126 m), której strzeże skalny ‚chłopek’. Świetnie widać stąd pd. zerwy Zamarłej Turni (2179 m), a na nich często taterników. Pn. stoki Zamarłej Turni przecięte są 2 tarasami,  w których zaznacza się ciosowa budowa masywu. Orla Perć wiedzie najpierw dolnym tarasem, a potem wspina się na górny, by zejść z niego wprost urwiskiem w szczerbę Koziej Przełęczy.
5 km Kozia Przełęcz. Z Zawratu 55m.

Tatry-91-film5-s06-Wejscie na Kozi Wierch

Tatry-91-film5-s06-Wejscie na Kozi Wierch

Tatry-91-film5-s07-Wejscie na Kozi Wierch

Tatry-91-film5-s07-Wejscie na Kozi Wierch

Szlak przechodzi na stronę Dolinki Pustej (trawers), nad którą zwraca się w lewo. Następuje teraz odcinek ładnej wspinaczki na grań i wierzchołek Kozich Czub (2286 m), skąd otwiera się piękny widok, zwłaszcza w kierunku zach. Przepaścista rynna sprowadza w głąb Koziej Przełęczy Wyżniej (ok. 2240 m), skąd wspinamy się ponownie na grań, a nią na wierzchołek Koziego Wierchu. Cały ten odcinek jest jednym z najładniejszych fragmentów Orlej Perci.
6 km Kozi Wierch (2291 m). Najwyższy Szczyt w całości polski, słynący z panoramy. Z Koziej Przełęczy 50 min., z Zawratu 1,45 godz.”
I tutaj można się chwilkę zatrzymać, i przypomnieć sobie jak wówczas wyglądały Tatry z Koziego Wierchu.


Tatry-91-film5-s09-Widok z Koziego Wierchu na Krywan

Tatry-91-film5-s09-Widok z Koziego Wierchu na Krywan

Tatry-91-film5-s10-Widok z Koziego Wierchu w strone Hrubego Wierchu

Tatry-91-film5-s10-Widok z Koziego Wierchu w strone Hrubego Wierchu

Tatry-91-film5-s11-Widok z Koziego Wierchu w strone Koprowego Wierchu

Tatry-91-film5-s11-Widok z Koziego Wierchu w strone Koprowego Wierchu

Tatry-91-film5-s12-Widok z Koziego Wierchu w strone Miedzianego i Rysow

Tatry-91-film5-s12-Widok z Koziego Wierchu w strone Miedzianego i Rysow

Miedziane (2233 m). Masywny wierch na zach. od Morskiego Oka. Partie Skalne i upłazy. Ostoja kozic. W w. XVIII prace górnicze. Pierwsze notowane wejście: F.Herbich 1832. Piękny widok ze szczytu uwieczniono w słynnej „panoramie Tatr”, namalowanej w l. 1894-96 i wystawionej w Warszawie w l. 1896-99 (wymiary płótna 115×15 m). Nazwa zapewne górnicza. Rezerwat ścisły.

Tatry-91-film5-s13-Widok z Koziego Wrch w strone Gerlacha i Slawkoskiego Szcz

Tatry-91-film5-s13-Widok z Koziego Wierchu w strone Gerlacha i Slawkoskiego Szcz

Tatry-91-film5-s14-Widok z Koziego Wierchu w strone Tatr Bielskich

Tatry-91-film5-s14-Widok z Koziego Wierchu w strone Tatr Bielskich

Tatry-91-film5-s15-Widok z Koziego Wierchu w strone Tatr Bielskich

Tatry-91-film5-s15-Widok z Koziego Wierchu w strone Tatr Bielskich

Tatry-91-film5-s16-Widok z Koziego Wierchu w strone Giewontu

Tatry-91-film5-s16-Widok z Koziego Wierchu w strone Giewontu

Giewont (1909 m). Najpopularniejsza góra Polski, symbol Zakopanego. Główny wierzchołek wysuwa na wsch. oddzieloną Szczerbą (1823 m) tzw. Długa Grań (ok. 1875 m) od zach. piętrzy się Mały Giewont (1728 m). Ku pn. opadają ściany 500-600 m wysokości. Cały masyw ma 2.7 km długości i zbudowany jest ze skał osadowych serii wierchowej.; na pd. stoku są też płaty granitów i gnejsów. W pn. podnóżach prowadzono próbne prace górnicze (m.in. 1766). W r. 1901 wystawiono na wierzchołku krzyż żelazny 15 m wys. Na szczyt wchodzono od dawna. I znane wejście F.Herbich 1832, od Wrótek popod grań szedł 1836 L.Zejszner. I wejście zimowe: M.Zaruski z towarzyszami 1904 i 1905. Pn ścianę głównego wierzchołka przebyto 1906, w zimie – 1952. Giewont jest rekordzistą Tatr pod względem liczby wypadków. Od 1886 zginęło tu ok. 45 turystów, z tego ok. 20 w pn ścianach i 5 na szczycie od uderzeń piorunów. Nazwę „mons Gewont” podaje przywilej Zygmunta III z r. 1605, o „szczycie Giewontu śnieżnego” mówi wiersz z w. XVII. Dla nazwy nie ustalono przekonywającej etymologii.

Tatry-91-film5-s17-Widok z Koziego Wierchu w strone Świnicy

Tatry-91-film5-s17-Widok z Koziego Wierchu w strone Świnicy

Świnica (2300 m) Szeroka piramida skalna królująca nad Dol. Gąsienicową. Najwyższy szczyt  Tatr Zakopiańskich, ostatni od zach. wybitny szczyt Tatr Wysokich. Zwornik dla 9-kilometrowej Orlej Grani. W nieco niższym (2291) m) wierzchołku pn.-zach. kulminuje 250-metrowa ściana północna. W wysokiej grani wsch. wyodrębniono kilka turni: Gąsienicową (2280 m), Niebieską (ok. 2262 m) i Zawratową (2245 m). Szczyt Świnicy góruje o 100-150 m nad sąsiednimi i jest kapitalnym punktem widokowym. Na niższy wierzchołek wchodzono już w I poł. XIX w. Główny zdobył w r. 1867 M.Sieczka, by w godzinę później wprowadzić nań grupę taterników (m.in. E.Janotę). Świnica uchodziła wtedy jeszcze za jeden z najwyższych szczytów Tatr. Dużym wyczynem było pierwsze wejście zimowe – 30 XII 1907 w samotnej wspinaczce (J.Maślanka). W l. 1902-12 dyskutowano projekt kolejki „na Świnicę”. Ze znanych osób wchodzili F.H.Nowicki, M.Karłowicz, J.Marchlewski, W.Orkan, S.Wyspiański. Do 1966 r. łącznie 22 śmiertelne wypadki (1939 wskutek uderzeń pioruna i paniki – 5 harcerzy i opiekun). Nazwa notowana jest w w. XVIII, jednak bez ścisłej lokalizacji.

Tatry-91-film5-s18-Widok z Koziego Wierchu w strone Walentkowego Wierchu

Tatry-91-film5-s18-Widok z Koziego Wierchu w strone Walentkowego Wierchu

Tatry-91-film5-s19-Widok z Koziego Wierchu w strone Kolowej Czuby

Tatry-91-film5-s19-Widok z Koziego Wierchu w strone Kolowej Czuby

Tatry-91-film5-s20-Widok z Koziego Wierchu w strone Koprowej Doliny

Tatry-91-film5-s20-Widok z Koziego Wierchu w strone Koprowej Doliny

Orla Perć wiedzie dalej 0.5 km po pd. stronie grzbietu (widoki!), by przez Przełączkę nad Dolinką Buczynową przewinąć się na stronę północną, w szeroką czeluść Żlebu Kulczyńskiego.”

Tatry-91-film5-s21-Zejście z Koziego Wierchu

Tatry-91-film5-s21-Zejście z Koziego Wierchu

Trasy powrotnej – jak zwykle - nie będę opisywał, choć zachowały mi się dwa dość ładne zdjęcia gdy schodziłem już do Kuźnic przedstawiające zachód słońca nad Skupniów Upłazem. Zamieszczę je tu poniżej

Tatry-91-film5-s22-Zachód Słońca nad Skupniów Upłazem

Tatry-91-film5-s22-Zachód Słońca nad Skupniów Upłazem

Tatry-91-film5-s23-Zachód Słońca nad Skupniów Upłazem

Tatry-91-film5-s23-Zachód Słońca nad Skupniów Upłazem

W następnej części spróbuję opisać wycieczkę na Granaty (będzie również dużo zdjęć)

Długo zwlekałem z kontynuacją swoich relacji turystyczno-wakacyjnych, ale złożyło się na to parę czynników. Musiałem skończyć swój doktorat i trochę uporządkować swoje fotki. Myślę zresztą, że może ich jeszcze trochę przybędzie, będę musiał tylko jeszcze zadbać o to, aby przenieść część ze zdjęć do postaci elektronicznej. Ale do rzeczy.
Z racji tego, że uporządkowałem swoje zdjęcia z Tatr z 1991 r., i przeniosłem je do Internetu (zob. http://foto.onet.pl/4k5dc,u.html ) zdecydowałem się uzupełnić zdjęcia komentarzem wziętym z przewodnika Józefa Nyki „Tatry polskie”. Sam przewodnik doczekał się już kilkunastu wydań, ale ja – jak zdążyłem się zorientować (zob. http://antykwariat.turnia.pl/showlist.php?w=nyka&o=TATRY&k=PRZEW&x=29&y=14 ) jestem w posiadaniu pierwszego wydania tej książki, z którą zresztą zacząłem swoją przygodę z Tatrami jeszcze w latach ’60 ub. wieku. Pierwsze wydanie przewodnika (wydało go wtedy wydawnictwo „Sport i Turystyka”) jest datowane na 1969 r., ja zaś po Tatrach zacząłem chodzić już w 1968 r., kiedy to wybraliśmy się z rodzicami na wycieczkę do Morskiego Oka i Czarnego Stawu. Nawet – jak pamiętam – mijający nas ludzie dziwili się, że  takie małe dziecko jak ja (nie miałem wtedy jeszcze pełnych 4 lat) już tak dobrze radzi sobie na szlaku. Przewodnik, o którym mówię mam do dzisiaj, choć jest dość sfatygowany, co może zresztą świadczyć, ze często był w użyciu. Myślę, że te moje wędrówki w 1991 roku można zacząć opisywać od wycieczki na Świnicę (którą to zresztą chciałem zrealizować jeszcze w czasach szkolnych), która jednak udało mi się urzeczywistnić dopiero w 1991 r. Na Świnicę wybrałem się idąc z Kuźnic przez Dolinę Gąsienicową i Przełęcz Świnicką. Oto – co można znaleźć u Nyki (z wydania I oczywiście) na temat tej trasy.
Ponieważ już nie pamiętam dokładnie, czy tego dnia szedłem z Kuźnic przez Jaworzynkę, czy przez Boczań, załóżmy, że szedłem

przez  Jaworzynkę, tym bardziej, że mam właśnie zdjęcia z Jaworzynki. Zacznę zatem od trasy 44 „Na Halę Gąsienicową przez Jaworzynkę”
„Odmiana zwykłej drogi z Zakopanego, wiodącej przez Boczań, dogodniejsza zwłaszcza przy wietrznej pogodzie. Odległość 5 km, różnica wzniesień 550m, 2.15 godz. Zn żółte.
Do Kuźnic autobusem (np. z Dworca Autobusowego). Z placu postojowego obok restauracji na pd.-wsch. Za mostkiem na potoku  Bystra znaki skręcają w prawo. – 0.5 km wylot dol. Jaworzynki W łożysku mała zapora, od której w r. 1898 zaczęto regulację systemu

Bystrej. Dno doliny zajmuje rozległa polana Jaworzynka, na której stoi parę szop i szałasów.

Tatry 1991-film2-s34-widok z Hali Jaworzynki

Polana ma prawie 1 km długości i należy do piękniejszych w okolicy Zakopanego. Dokumenty z w. XVIII notują ją pod nazwą „Jaworzyny Łuszczkowej”. Cała hala była kiedyś intensywnie wypasana (w r. 1925 aż 200 owiec na 1 km2), co – wespół z górnictwem i hutnictwem – spowodowało spustoszenie porostu i obniżenie górnej granicy lasu o 340m (rekord w Tatrach Polskich!).

Szczególnie zniszczoną florę i glebę mają stoki Boczania i Skupniowego Upłazu, z wielkim trudem zalesiane. Powyżej dolnych szałasów,  na zboczy zwanym Pod Limbowe, SN PTT zbudowała w r. 1920 pierwszą w Polsce dużą skocznię narciarską (rekord 42 m). Szlak wiedzie wzdłuż polany, mijając Wyżnią Rówień,. Wyraźnie wydzielona połać była kiedyś polaną kośną. Dolina jest ciepła i cicha, gdyż potok tylko po dużych opadach pojawia się na powierzchni, jesienią jest tu bardzo kolorowo. Doliną zachwycił się Stefan Żeromski „Tego wąwozu Jaworzyny pod Magurą do śmieci nie zapomnę” – pisał w r. 1892.
1.5 km rozwidlenie doliny. Z Kuźnic dotąd 40 min. W prawo odgałęzia się dolinka podchodząca do stóp Kopy Magury (1704 m), Szlak wchodzi w ramię wsch., zwane Długim Żlebem, z którego niebawem wymyka się w prawo na grzbiet rozdzielający obie odnogi. Stara droga górnicza wznosi się stromo przez las i przechodzi ponad odnogę orograficznie lewą, w której w l. 1765-1875 czynne były kopalnie rudy żelaznej, założone przez urzędników Stanisława Augusta. Eksploatowały one złoża limonitu występujące w utworach werfeńskich.

Tatry 1991-film2-s35-widok z Hali Jaworzynki

Tatry 1991-film2-s35-widok z Hali Jaworzynki

Tatry 1991-film2-s36-widok z Hali Jaworzynki

Tatry 1991-film2-s36-widok z Hali Jaworzynki

W r. 1832 kopalnie te zwiedził poeta Seweryn Goszczyński. „Szesnastu ludzi pracuje w tej bani od niedzieli do piątku – pisze on. Sobota jest dniem odpoczynku (…) Górnicy wychodzą na noc z bani i mają szałas gdzie odpoczywają. Wewnętrzny widok bani ma w sobie coś smutnie zajmującego. Ci ludzie z dziką, wybladłą twarzą, albo snujący się po licznie rozgałęzionych podziemiach, to z żelaznymi w rękach kagańcami, to z taczkami skrzypiącymi albo z ciężkimi młotami pastwiący się (…) nad łonem ziemi-matki; te mdłe gwiazdki kagańców płonące tu wprost, tam w górze o  kilkadziesiąt sążni, tam w dole w takiejże głębokości, albo biegnące z taczkami, jak błędne ognie cmentarza, zresztą ta ciemność, ta cisza, ta sfera całkiem grobowa – przenoszą myśl w jakąś dziedzinę fantazji dzikiej, czarnej,  nieludzkiej…”
W punkcie 1312 m od „drogi hawiarskiej” odgałęzia się w lewo ścieżka zwana „Siodłową Percią”. Wspina się ona do góry wśród kosodrzewin i upłazków. Uwagę zwracają gęste kobierce dębika ośmiopłatkowego i płożącej się wierzby zielnej, będących przypuszczalnie reliktami polodowcowymi w naszej florze. 3,5 km Karczmisko (1501 m), gdzie od lewej dochodzi droga z Kuźnic. Z Kuźnic dotąd 2 godz. Dalej wg opisu 45b.”

Zacytujmy zatem dokończenie opisu trasy 45 „Na Halę Gąsienicową przez Boczań” począwszy od punktu b.
„3.5 km Karczmisko (1501 m), na mapach zw., też Przełęczą miedzy Kopami. Z Kuźnic dotąd 2 godz. Z Doliny Jaworzynki dochodzi tu trasa 44b. Szlak Lenina wznosi się łagodnie na spłaszczenie Królowej Równi (1500-1600m), należącej do Hali Królowej Wyżniej (nazwa od nazwiska Król). W mgle lub zamieci łatwo tu zabłądzić – znane są nawet wypadki śmiertelne. Na wsch. jaśnieją wapienne Tatry Bielskie, szybko rozszerza się widok na granitowe otoczenie Hali Gąsienicowej. Najpiękniejszy jest on skraja Królowej Równi, gdzie uwagę zwracają granitowe bloki i złomy, przywleczone tu przez lodowce Suchej Wody (morena boczna).
5 km Hala Gąsiennicowa. W literaturze turystycznej nazwa ta (por. s. 105) przyjęło się dla osiedla pasterskiego i schroniskowego, rozłożonego na na wys. 1490-1530 m, którego część pn. w rzeczywistości należy do Hali Królowej.

Tatry 1991-film2-s37-widok z Przeł.Miedz.Kopami na Giewont

Tatry 1991-film2-s37-widok z Przeł.Miedz.Kopami na Giewont

Tatry 1991-film2-s38-widok z Przeł.Miedz.Kopami

Tatry 1991-film2-s38-widok z Przeł.Miedz.Kopami

Tatry 1991-film2-s39-widok z Przeł.Miedz.Kopami w strone Zakopanego

Tatry 1991-film2-s39-widok z Przeł.Miedz.Kopami w strone Zakopanego

Stały tu do niedawna szopy i szałasy, zburzone po likwidacji wypasów. Na wyższym tarasie u stóp zachodniego grzbietu znajduje się  stacja naukowa PTG, otwarta w r. 1949. Stało tu też tzw. Schronisko Wyżnie, zbudowane ok. 1925 r. przez górali i rozebrane w r., 1967.

Wśród bujnych kosodrzewin na skraju lasu rozsiadło się na wysokości 1500m schronisko PTTK „Murowaniec”, zbudowane w l. 1921-25 przez PTT wg projektu Z. Kalinowskiego. W r. 1951 ukończono jego przebudowę, w 1963 spaliło się częściowo, po czym zostało odbudowane. U wejścia widnieje tablica upamiętniająca miłośnika Tatr, Adama Asnyka (1838-97), odsłonięta w r. 1930.”

Ponieważ opisuję wycieczkę na Świnicę – postanowiłem kontynuować opis z Nyki, wykorzystując opis trasy 47 „Z Hali Gąsienicowej na Świnicę”. Cytuję więc dalej
„Bardzo atrakcyjna wycieczka przez „pojezierze” Dol. Gąsienicowej na jeden z najciekawszych widoków szczytów Tatr Wysokich”  Odległość 4.5 km, deniwelacja 800m, 3 godz. Droga dość męcząca, trudności mierne, miejscami ekspozycja. Do grani zn. czarne, dalej czerwone.

Tatry 1991-film3-s05-widok na Dol Gasienicowa

Tatry 1991-film3-s05-widok na Dol Gasienicowa

Tatry 1991-film3-s06-widok na Dol.Gasien.

Tatry 1991-film3-s06-widok na Dol.Gasien.

Tatry 1991-film3-s07-widok na Dol.Gasien.

Tatry 1991-film3-s07-widok na Dol.Gasien.

Tatry 1991-film3-s08-widok na Dol.Gasien.

Tatry 1991-film3-s08-widok na Dol.Gasien.

1.5 km stacja wyciągu na Kasprowy Wierch. (opis – część 43, zacytuję go tutaj).
Niżny kierunek wyznacza linia wyciągu narciarskiego, ukończonego w roku 1962. Ma on 1250 m. długości i pokonuje 362 m. wysokości, krążąca lina niesie 120 krzesełek, mogących w ciągu godziny przewieźć 350 osób.

Tatry 1991-film3-s09-widok z Dol.Gasien w strone wyciagu

Tatry 1991-film3-s09-widok z Dol.Gasien w strone wyciagu

Tatry 1991-film3-s10-widok z Dol.Gasien w strone wyciagu

Tatry 1991-film3-s10-widok z Dol.Gasien w strone wyciagu

Tatry 1991-film3-s11-widok z Dol.Gasien w strone wyciagu

Tatry 1991-film3-s11-widok z Dol.Gasien w strone wyciagu

Tatry 1991-film3-s13-widok z Dol.Gasien. w strone wyciagu

Tatry 1991-film3-s13-widok z Dol.Gasien. w strone wyciagu

(i kontynuujemy opis trasy 47)

Od „Murowańca” 35 min. W prawo odchodzi trasa 43 (z Kasprowego Wierchu na Halę), której czas jakiś towarzyszą znaki zielone, wiodące na przełęcz Liliowe.
Szlak na Świnicę odłącza się w lewo. Po lewej widać małe Żabie Stawki, a nieco dalej spory Litworowy Staw, biorący nazwę od rosnącego w pobliżu litworu (1618 m. npm, pow. 0,48 ha, głęb. 1,1 m). 0,5 km dalej ścieżka zbliża się wśród want do pn. cypla Zielonego Stawu Gąsienicowego (1672 m. npm.) leżącego w uroczym zakątku u stóp Skrajnej Turni (2097 m). Pięknie wyglądają stąd ściany Kościelca (2158 m) i Świnicy (2300 m).

Tatry 1991-film3-s13-widok na Zielony Staw Gasien

Tatry 1991-film3-s13-widok na Zielony Staw Gasien

Tatry 1991-film3-s14-widok na Zielony Staw Gasien

Tatry 1991-film3-s14-widok na Zielony Staw Gasien

„Prześliczny Staw Zielony” – jak o nim mówi Mieczysław Karłowicz (1892) – jest największym z jeziorek w pd.-zach. gałęzi Dol.  Gąsienicowej i ósmym co do wielkości w Tatrach Polskich (pow. 3,8 ha, głęb. 15 m, pojemność 260 550 m3). ubóstwo zooplanktonu  sprawia, że wpuszczone tu w r. 1949 pstrągi prawie wszystkie wyginęły. Staw zwany był też „Suczym”, a górale opowiadali, że utopiona w nim suka miała wypłynąć w Jaskini Kasprowej. Nad pn brzegiem stawu od r. 1896 drewniany schron dla turystów.
Szlak wiedzie 100 m nad brzegiem stawu, a potem wznosi się w kierunku Świnicy. W lewo odgałęziają się szlaki niebieskie na Karb w grani Kościelca. Niżej po lewej widać Czerwone Stawki oraz staw Kurtkowiec. Ma on 1,53 ha powierzchni i 4,8 m głębokości-nazwisko Kurtak występuje w Zakopanem już od w. XVIII. Zakosy wprowadzają na trawiasto-piarżyste przedłużenie grzędy Pośredniej Turni (2128 m). Osłania się stąd widok na dzikie kotły polodowcowe pod Świnicą. Słychać świstaki, niegdyś do późnego lata leży tu śnieg, na którym trenują narciarze. Ścieżkę zbudowało TT w r. 1885, jako „nową percią” zachwycał się nią poeta F.H.Nowicki.

Znaki wiodą skrajem Kotlinki Świnickiej (1870-1950m), a następnie wchodzą na zborze Pośredniej Turni (ekspozycja – przy deszczu  lub oblodzeniu wskazana uwaga!) W żlebku po prawej nikłe źródło. Szlak osiąga grań na turniczce ponad przełęczą. Otwiera się widok na piękną Dolinę Cichą.

Tatry 1991-film3-s15-widok na Stawki Gasien

Tatry 1991-film3-s15-widok na Stawki Gasien

Tatry 1991-film3-s16-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Tatry 1991-film3-s16-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Tatry 1991-film3-s17-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Tatry 1991-film3-s17-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Tatry 1991-film3-s18-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Tatry 1991-film3-s18-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Tatry 1991-film3-s19-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Tatry 1991-film3-s19-widok ze szlaku na Przel Swinicka

Odtąd za znakami czerwonymi. Pn.-zach. grzbiet Świnicy wznosi się w górę pod kątem średnio 30 stopni. Ścieżka wiedzie zrazu w  pobliżu grani, wyżej jednak i przechodzi w poprzek wybitnego żlebu. Obniżywszy się nieco (mierne trudności, klamry (wiosną niebezpieczny śnieg) przewija się przez tzw. wrótka w skalnym żebrze. Z następnego żebra, opadającego ku Walentkowej Grani, odsłania się piękny widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Po skałach w górę, na główny, czyli pd. wsch. wierzchołek Świnicy. Od „Murowańca” 3 godz. Z przełęczy Świnickiej 50 min.
Świnica (2300 m) góruje nad sąsiednimi szczytami o 100-150 m. a ponieważ wznosi się w miejscu zetknięcia 3 walnych dolin-stanowi jeden z najciekawszych w Tatrach punktów widokowych. Wspaniale prezentują się stąd Tatry Zachodnie wraz z oryginalnym gniazdem Kop Liptowskich. Na pn. zach. leży Zakopane, które centrum oddalone jest o 10 km. Na pd. mur Hrubego (2428 m), a nad nim iramida Krywania (2494 m), a w lewo od niego jasne szczyty Tatr Bielskich.”

Tatry 1991-film3-s20-widok ze Swinicy w strone Krywania

Tatry 1991-film3-s20-widok ze Swinicy w strone Krywania

Krywań (2494 m) Najwyższy szczyt Tatr Liptowskich, o charakterystycznej pochyłej sylwetce. Narodowa góra Słowaków, którzy od 1841 urządzali tu patriotyczne wycieczki (narodne vylety). W słowackiej ankiecie (1967) zgodnie uznany za najpiękniejszą górę Tatr. Ściany opadają wprost w głębokie doliny, wskutek czego deniwelacje dochodzą do 1300 m. Od w. XV poczynając wydobywano w Krywaniu metale kolorowe, m.in. antymonit i złoto – aż po wys. 2100m. „Pudziemy pod Krywan. Hań mnoho srebla i zlkoa gnije, bedziemy sukać” – mawiał Sabała. Z 2 poł. XVIII w. znanych jest ok. 8 wejść turystycznych na szczyt (I notowane: A.J.Czirbesz z tow. 1773). W r. 1805 był tu S.Staszic, 1`840 król saski Fryderyk August II, ktorego pobyt upamiętniono 1841 pomnikiem (ostatecznie zniszczonym 1861). I wejście zimowe: T.Wundt i J.Horvay 1884. Krywań jest częstym motywem w sztuce Słowaków, także w kulturze udowej Liptova  i Podhala. Nazwa w druku już 1639, w wymowie starych Podhalan „Krzywań”

Tatry 1991-film3-s21-widok ze Swinicy w strone Grani Hrubego

Tatry 1991-film3-s21-widok ze Swinicy w strone Grani Hrubego

Hruby Wierch – słow – Hrubo. Imponujący dwukilometrowy grzbiet rozdzielający dolinę Hlińską i Niewcyrkę. Kulminuje w zworniku 2428 m (słow. Hruby vrch, Triumetal). Na zach. stokach pralasy. Ku Dol. Hlińskiej opada poorany żlebami najpotężniejszy w Tatrach mur skalny, 600 m. wysokości. Wiodą nim drogi wspinaczkowe, piękną wyprawą taternicką jest przejście samej grani (pierwsze całościowe: 1910). W rejonie Hrubego polowali zakopiańscy koziarze. Ma szczyt 2428 wchodzono przed 1880, I wejście zimowe 1912. Nazwa „Hruby” od początku w. XX ustaliła się przy kulminacji 2428m, zaś grzbiet pn.-zach. objęła stworzona przez taterników „Grań Hrubego” (słow. Hrubo). Ludowa nazwa – częsta w topomastyce podhalańskiej – odnosiła się do całego muru (hruby – tęgi, gruby, wielki)

Tatry 1991-film3-s22-widok ze Swinicy w strone Szatana

Tatry 1991-film3-s22-widok ze Swinicy w strone Hilińskiej Turni, widoczny też Szczyrbski Szczyt.

Hilińska Turnia (2330 m) słow. Hlinska veza. Zwornik dla Grani Baszt. Zdobyta dopiero w r. 1907 (H.Rumpelt i G.O.Dyhrenfurth – słynny dziś znawca Himalajów i autor książek o nich). I wejście zimowe: 1913.
Tatry 1991-film3-s23-widok ze Swinicy w strone Cubryny i Miegusz Szcz

Tatry 1991-film3-s23-widok ze Swinicy w strone Cubryny i Miegusz Szczytów. Widoczny też Koprowy Wierch.

Cubryna (2376m). Szczyt zrośnięty z gniazdem Mięguszowieckich Szczytów, zwornik dla najpotężniejszej w Tatrach bocznej grani, zakończonej Krywaniem. Punkt zwrotny europejskiego działu wód, punkt styku granic Nowotarszczyzny, Liptowa i Spisza. I wejście K.Potkański z przewodnikami 1884, w zimie 1913. Ku Morskiemu Oku schodzi grzęda 1 km długości. 1935 pn. ścianą wszedł himalaista brytyjski T.H.Somervell. W masywie Cubryny zgonęło 6 taterników, w tym alpinistka angielska R.Hale (1937)

Mięguszowieckie Szczyty:
Mięguszowiecki Szczyt Czarny (2404 m). Pd.-wsch. z trzech Szczytów Mięguszowieckich. Spod kopuły szczytowej opadają ku zarnemu Stawowi półkilometrowe grzędy, z których lewa kończy się Kazalnicą (2159 m). Szczyt rzadko odwiedzany. W zimie zdobyty w r. 1910. Nazwę nadali taternicy.


Mięguszowiecki Szczyt Pośredni (2393 m). Środkowy i najniższy z Mięguszowieckich Szczytów. Pn.-wsch. ścianę (drogi wspinaczkowe) podcina kocioł polodowcowy zwany Bandziochem, z płatem śniegu uważanym za martwy lodowczyk. Szczyt został zdobyty dopiero w r. 1903, w zimie – 1916. Na pd.-zach. stoku zginęli w lawinie H.Czarnocki i utalentowany muzykolog T.Strumiłło (1956).

Mięguszowiecki Szczyt Wielki (2438 m). „Najwspanialszy szczyt polskich Tatr” (J.A.Szczepański, 1933). Drugi co do wysokości w Polsce, choć dopiero dwudziesty na ogólnotatrzańskiej liście. Kulminacja Mięguszowieckiej Grani. Wierzchołek wystrzela 1045 m ponad lustro Morskiego Oka, ku któremu opada 900-metrowa ściana. Pn.wsch. grzęda, zwana Filarem Mięguszowieckim, ma on 0,7 km długości. W jej upłazach utrzymują się Kozice. I wejście na szczyt: L.Chałubiński (syn Tytusa), W.Roj i M.Sieczka, 1877. W r. 1886 byli tu m.in. K. i W. Tetmajerowie. I wejście zimowe 1906. Ścianami wiodą drogi wspinaczkowe należące do najdłuższych w Tatrach. Pn. ścianę przeszedł S.Krygowski z przewodnikami 1906 i 1907 (w zimie Z.Korosadwicz i J.Staszel, 1936), filar – Z.Korosadowicz i W. Żuławski, 1935. W ciągu roku wchodzi obecnie na szczyt ok. 500 turystów. Nazwa od Dol. Mięguszowieckiej, dawniej też Hruby Wierch.

Tatry 1991-film3-s24-widok ze Swinicy w strone Gerlacha i Rysow

Tatry 1991-film3-s24-widok ze Swinicy w strone Gerlacha i Rysów. Widoczna też Wysoka, Kończysta i Mała Wysoka.

Gerlach (2654 m) słow. Gerlachovsky Stit, najwyższy szczyt całych Tatr, przyrośnięty do pd. grani głównej. Zwornik stanowi Zadni Gerlach, oddzielony przełęczą Tetmajera (ok. 2590 m). W obrębie wierzchołka żyje ok. 20 gatunków roślin wyższych, z czego 9 przekracza poziom 2650 m. Dopiero pomiar 1837 r. wykazał, że  Gerlach jest najwyższy we Tatrach, ale jeszcze w 2 poł. XIX w. za wyższe uchodziły Łomnica i Krywań. O pierwszych wejściach brak pewnych danych (Z.Bośniacki i W.Grzegorzek 1855?), I wejście zimowe 1905 (zespół polsko-węgierski J.Chmielowski, K.Jordan i przewodnicy). Nazwa od wsi Gierlachów, 1717 podał ją Buchholtz mł., w w. XIX była chwiejna. 1896 Węgrzy wprowadzili zmianę na Ferencz Joszefcsucs. Od 1918 Scit Legionarov, 1949-57 Stalinov Stit. Nazwę Przełęcz Tetmajera wprowadził J.Chmielowski w r. 1902.

Rysy (2503 m). Najwyższy szczyt polski, piętnasty na liście w Tatrach. Z 3 wierzchołków, granicznym jest zach. (2499 m). Na wsch. opada 500-metrowa ściana (drogi wspinaczkowe), od Morskiego Oka szlak wiedzie skalną grzędą, najłatwiej dostępny jest wierzchołek od pd. Pod względem flory „szczyt Rysów jest naprawdę botanicznym unikatem” (L.Paclova, 1966): w pasie 2483-2503  znaleziono tu jeszcze 63 gatunki roślin kwiatowych. Z racji swego korzystnego usytuowania, Rysy cieszą się opinią najlepszego w Tatrach punktu widokowego, są też od ok. 1875 r. najliczniej odwiedzany szczytem Tatr Wysokich. I znane wejście: E.Blasy i J.Ruman 1840; w zimie T.Wundt i J.Horvay 1884. W r. 1899 zwiedziła szczyt M.Skłodowska-Curie z mężem. W l. 1931-32 powstało od Wagą małe schronisko słowackie. Od 1957 CSM urządza doroczne międzynarodowe zloty młodzieży na Rysach. Nazwa szczytu ywodzi się od śnieżnego pn. żlebu i jest częściej notowana od r. 1855.

Kończysta (2535 m), słow. Koncista. Kuliminacja bocznego grzbietu rozdzielającego doliny Batyżowiecką i Złomisk. W pn. grani wznosi się kilka samodzielnych turni m.in. Mała Kończysta (2463 m). I wejście w 2 poł. XIX w., w zimie – 1906. Szczytami w pn. grani zainteresowali się Węgrzy i Niemcy w l. 1906-09, dokonując na nie wejść i nadając im usunięte potem nazwy od własnych imion i nazwisk. Kończysta jest z polskiej strony widoczna słabo (m.in. z Rysów i Krzyżnego)

Mała Wysoka (2428 m), słow. Vychodna Vysoka. Kształtny choć niezbyt wysoki szczyt w grzbiecie głównym, zwornik dla grani Staroleśnej. „Widok z Małej Wyokiej jest słynny; wycieczka na nią należy do najłatwiejszych” – pisał J.Chmielowski 1910. I wejście zimowe – 1910. Nazwa ludowa, jej powiązanie z Wysoką (2560 m) i Staroleśną (2476 m, dawniej „Wysoka”) nie jest całkiem jasne.

Tatry 1991-film3-s25-widok ze Swinicy w strone Swistowego Szczytu

Tatry 1991-film3-s25-widok ze Świnicy w strone Świstowego Szczytu. Widoczny też Jaworowy Szczyt

Świstowy Szczyt (2382 m), słow. Svist’ovy stit. Trójwierzchołkowy masyw w grzbiecie głównym, zwornik dla 2 bocznych grani. Mimo ładnego widoku, nie pociągał turystów. W Dol. Staroleśną wiedzie z niego piękny zjazd narciarski (1300 m różnicy wzniesień). Nazwa do literatury weszła ok. 1880 r.

Jaworowy Szczyt (2417 m) i Mały Jaworowy Szczyt (2385 m). Słow. Javorovy stit, Maly Javorovy stit. Wybitna dwuczłonowa kulminacja 3-kilometrowych grani Jaworowych Turni. „Widok z Jaworowego jest jednym z najpiękniejszych w Tatrach” (M.Karłowicz, 1908). I znane wejście: 1897 i 1902, w zimie 1911 i 1913. Piękne 400-metrowe ściany odegrały ważną rolę w rozwoju taternictwa. O I przejściu pn. ściany Małego Jaworowego Szczytu (G. i R. Komarniccy 1911) pisał „Taternik”, że jest to „największy czyn jaki się dotychczas pod tatrzańskim niebem dokonał”. W tej ścianie 6 VIII 1910 miała miejsce słynna akcja TOPR po S.Szulakiewicza, zakończona bohaterską śmiercią K.Bachledy, największego przewodnika tatrzańskiego. W XIX w. w użyciu były zbiorcze nazwy „Wielki Kolbach”, „Jaworowe Turnie” i „Jaworowe Sady” – specyfikacja nastąpiła dopiero ok. 1880 r.

Tatry 1991-film3-s26-widok ze Swinicy w strone Koziego Wierchu

Tatry 1991-film3-s26-widok ze Swinicy w strone Koziego Wierchu

Kozi Wierch (2291 m). Skalna kulminacja Orlej Grani, najwyższy szczyt w całości polski. Pd zbocze trawiaste, od zach. i pn. ściany 200 m. wys. Grań jest oryginalna w rysunku. W jej zach, części oddzielonej Kozią Przełączą Wyżnią, wyodrębniają się 3 Kozie Czuby (2266 m), obrywające się ścianami. Przez szczyt przechodzi „Orla Perć”. I znane wejście: E.Janota z M.Śieczką 1867; w zimie J.Borkowski i M.Zaruski 1907 (jeden z rekordów narciarskich w tym czasie). Ścieżki na szczyt zbudowane w l. 1897-98.

Nazwa była słabo ugruntowana, w druku pojawiła się w r. 1850. Nazwę Kozie Czuby wprowadził 1905 W.Gadowski.

Tatry 1991-film3-s27-widok ze Swinicy w strone Miedzianego

Tatry 1991-film3-s27-widok ze Swinicy w strone Miedzianego. Widoczny też Opalony Wierch.

Miedziane (2233 m). Masywny wierch na zach. od Morskiego Oka. Partie Skalne i upłazy. Ostoja kozic. W w. XVIII prace górnicze. Pierwsze notowane wejście: F.Herbich 1832. Piękny widok ze szczytu uwieczniono w słynnej „panoramie Tatr”, namalowanej w l. 1894-96 i wystawionej w Warszawie w l. 1896-99 (wymiary płótna 115×15 m). Nazwa zapewne górnicza. Rezerwat ścisły.

Opalony Wierch (2124 m). Dwuwierzchołkowy szczyt w grani Miedzianego. Ze skalistych zboczy schodzą żlebami wielkie lawiny, spychając w dół granicę lasu. Z pn. wierzchołka rozchodzą się 2 ramiona obejmujące dolinę Świstówkę. Lewe kończy się czubą Świstówki (1763 m), prawe tworzy 3-kilometrowy grzbiet zwany Opalone. Całość jest rezerwatem ścisłym (kozice, w rejonie Opalonego niedźwiedzie). Nazwa od Opalonego, notowanego już w w. XVIII.

Tatry 1991-film3-s28-widok ze Swinicy w strone Granatow

Tatry 1991-film3-s28-widok ze Swinicy w strone Granatów. Widoczny też Hawrań.

Granaty. Trój wierzchołkowy masyw 0,5 km długości, obniżający  się ku pn.: Zadni Granat 2239 m, Pośredni ok. 2235 m i Skrajny 2226 m. Stoki masywu są urwiste, a ponure żleby podcięte piargami. W lecie 1903 przez wierzchołki przeprowadził W.Gadowski „Orlą Perć”. Odtąd znaczny ruch i częste wypadki, szczególnie przy próbach zejścia Żlebem Drege’a (m.in. 1911, 1914 i 1954). I wejścia zimowe: 1908 i 1910. Nazwa „Granaty”, „Granat” była zbiorcza, podział na wierzchołki wprowadzono ok. 1880.


Hawrań (2152 m), słow. Havran. Najwyższy szczyt Tatr Bielskich, zarazem najwyższy w Tatrach wierzchołek wapienny. Jego kształtną piramidę wieńczy biały hełm dolnokredowych wapieni murańskich. Bogata flora, w rejonie wierzchołka jeszcze 116 gatunków. Nazwa w drukach z w. XVIII, wg podań od zbójnika Havrana (w. XVII). Słowackie „havran” – gawron, jednak w Zdiarze nazwa występuje w rodzaju żeńskim.

Tatry 1991-film3-s29-widok ze Swinicy w strone Zoltej Przeleczy

Tatry 1991-film3-s29-widok ze Swinicy w strone Zoltej Przeleczy. Widoczna też Żółta Turnia

Żółta Turnia (2087 m). Szczyt w kształcie piramidy między dolinami Gąsienicową i Pańszczycą. Granity, na pn. stokach twarde piaskowce kwarcytyczne. Interesujące zespoły roślin. I znane wejście: L. Zejszner 1836, częstsze wycieczki po 1860 r. W zimie: M.Karłowicz i R.Kordys 1906. W r. 1931 PIM ustawił na szczycie przyrząd do mierzenia opadów. Nazwa pochodzi od skupień siarkowożółtego porostu Acarospora oxytona i pierwotnie ograniczała się do ścianek w zboczach widocznych z drogi przez Krzyżne do Doliny 5 Stawów. W XIX w. szczyt zwano też „Małą Koszystą”.

Tatry 1991-film3-s30-widok ze Swinicy w strone Kaspr Wierchu

Tatry 1991-film3-s30-widok ze Swinicy w strone Kaspr Wierchu.

Kasprowy Wierch (1985 m). Najliczniej odwiedzany szczyt Tatr (milion turystów w ciągu roku), główna góra narciarska Polski. Wznosi się w punkcie zetknięcia się 3 walnych dolin, między wysunięte na pn. ramiona ujmuje dziką Dol. Kasprową. Wierzchołek jest częścią wyspy” skał krystalicznych (granity i łupki), podścielonych skałami osadowymi. I wejście zimowe: K.Bachleda i K.Potkański ok. 1890. (na karplach). Od ok. 1910 r. narciarze wchodzili tu dość licznie. Po burzliwych dyskusjach prasowych, w l. 1935-36 zbudowano kolejkę linową na szczyt. 1937 na wierzchołku stanęło obserwatorium meteorologiczne. Obecny wyciąg z Dol. Gąsienicowej budowano 1961-62, wyciąg z Goryczkowej 1967-68. W latach okupacji Kasprowy był punktem kontaktowym polskiego podziemia – obsługiwała go m.in. H.Marusarzówna. Nazwa Występuje w dawniejszej literaturze w różnych odmianach.

Tatry 1991-film3-s31-widok ze Swinicy w strone Tatr Zachodnich

Tatry 1991-film3-s31-widok ze Swinicy w strone Tatr Zachodnich

Tatry 1991-film3-s32-widok ze Swinicy w strone Tatr Zachodnich

Tatry 1991-film3-s32-widok ze Swinicy w strone Tatr Zachodnich

Tatry 1991-film3-s33-widok ze Swinicy w strone Dolinki pod Kolem

Tatry 1991-film3-s33-widok ze Swinicy w strone Dolinki pod Kolem

Jak pamiętam, schodziłem ze Świnicy szlakiem przez Zawrat, ale widoki stąd opublikuję w odcinku dotyczącym wycieczki na Kozi Wierch (przez Zawrat właśnie).

Oto co znajduje się u Bieleckiego -

„Między znaną nam już wieżą Eiffla a Szkołą Wojskową (Ecole Militaire) leżą Pola Marsowe (Champs de Mars),k które przez długi czas były miejscem żołnierskich ćwiczeń i dopiero w latach 1908 – 1928 stały się czymś w rodzaju otwartego parku. Jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia zajmowały one o wiele większą powierzchnię, zanim obrzeża nie zostały wykupione przez bogatą burżuazję i zabudowane eleganckimi kamienicami. Dziś dawny poligon armii królewskiej ograniczony jest do 200 metrów szerokości i rozciąga się na obszarze 20 hektarów.

Za rządów Ludwika XVI na Polach Marsowych organizowano pierwsze w Paryżu wyścigi konne, jak też modne w owym czasie loty balonów napełnianych gorącym powietrzem. Rozegrało się tu kilka istotnych wydarzeń Wielkiej Rewolucji, jak choćby Święto Federacji obchodzone 14 lipca 1790 roku – w pierwszą rocznicę szturmu na Bastylię. 17 lipca 1791 gwardia narodowa otworzyła na Polach Marsowych ogień do demonstrujących paryżan, którzy domagali się detronizacji Ludwika XVI, po jego nieudanej ucieczce do Varennes. 8 lipca 1794 – na kilka dni przed swoim upadkiem – Robespierre proklamował tu republikański kult Istoty Najwyższej. W 1867 roku – w okresie drugiego cesarstwa – zorganizowano na Polach Marsowych wystawę światową, co zresztą powtarzano jeszcze czterokrotnie – po raz ostatni w 1937.

Perspektywę Pól Marsowych zamyka gmach Szkoły Wojskowej, która powstała w połowie XVIII wieku z inicjatywy Madame de Pompadour i przeznaczona była dla ubogiej młodzieży szlacheckiej, gotowej poświęcić się służbie dla króla. Ecole Militaire stała się wzorem dla warszawskiej Szkoły Rycerskiej, gdzie zresztą wielu wykładowców  wywodziło się spośród absolwentów paryskiej uczelni. Za czasów Napoleona szkoła została zamieniona na koszary, w których w latach 1807-1814 umieszczono polskich szwoleżerów gwardii. Chociaż mieli oni swój garnizon w Chantilly pod Paryżem, to przecież wystawili szwadron służbowy, strzegący pałacu Tuileries – rezydencji imperatora. Dziś dawne gmachy szkolne zajęte są wciąż przez instytucje wojskowe, dlatego też cały ten kompleks nie jest dostępny zwiedzającym. Główne wejście do Ecole-Militaire znajduje się po przeciwnej stronie – od placu Fontenoy. Przy placu – na wprost szkoły – nowoczesny gmach UNESCO w kształcie litery Y, ukończony w 1958 roku i ozdobiony przez artystów z kilkunastu krajów członkowskich tej organizacji.

Aleją Lowendal dochodzimy do bulwaru Latour-Maurbourg, gdzie w jednym z bocznych pawilonów pałacu Inwalidów mieści się Muzeum Wyzwolenia, poświęcone gaullistowskiej Wolnej Francji, jak też Ruchowi Oporu przeciwko hitlerowskim okupantom. W pawilonie tym ma swą siedzibę kapituła Orderu Wyzwolenia – najwyższego francuskiego odznaczenia z czasów ostatniej wojny, które przyznano także kilkunastu Polakom walczącym w szeregach Resistance. Bulwarem Latour-Maurbourg dochodzimy do alei Lamotte-Picquet, a stąd przed główne wejście do pałacu Inwalidów (Hotel des Invalides).
Pałac wzniesiony został w latach 1671-1676 przez architekta Liberal Bruanta, którego dzieło  kontynuował później Hardouin-Mansart. Ludwik XIV postanowił bowiem utworzyć szpital dla wysłużonych żołnierzy-inwalidów, którzy do tej pory na ogół pozostawali bez środków do życia i jeśli nie przygarnęły ich zakony – musieli utrzymywać się z jałmużny. Było to najwidoczniej zjawisko
powszechne, skoro natychmiast po otwarciu szpitala zgłosiło się z prośbą o pomoc 6 tys. weteranów.
Na czele szpitala stał gubernator – zazwyczaj generał w stanie spoczynku – a godność ta uważana była za tak wyjątkowe wyróżnienie, że sprawowali ją także liczni marszałkowie. W 1892 roku zniesiono urząd gubernatora Inwalidów i od tej pory cały ten kompleks podlega gubernatorowi Paryża. Pod koniec ubiegłego stulecia pałac zamieniono na biura różnych instytucji wojskowych, tak że część szpitalna – ograniczona do 210 łóżek – przetrwała już tylko w jednym z bocznych pawilonów od strony placu Vaubana. Weteranów pierwszej i drugiej wojny światowej, walk w Indochinach i Algierii łatwo rozpoznać po baskijskich beretach, tradycyjnie noszonych przez francuskich kombatantów.

Jeszcze w XVIII stuleciu w podziemiach pałacu urządzona magazyny i składy zabytkowej broni i stąd  właśnie 14 lipca 1789 roku paryski tłum zabrał 28 tys. karabinów, przygotowując szturm Bastylii. W 1794 roku władze rewolucyjne założyły tu Muzeum Artylerii. Muzeum to, zgromadziwszy 40 tys. eksponatów i niemal tyluż ilustracji o tematyce wojskowej, jest największą tego rodzaju instytucją na świecie. Na najwyższym piętrze wschodniego skrzydła umieszczono muzeum makiet francuskich miast i fortyfikacji, które wykonano jeszcze za czasów Ludwika XV i przez długi czas służyły słuchaczom szkół wojskowych, jako pomoce naukowe. Dostępu na teren pałacu Inwalidów broni siedemnastowieczna fosa, wzdłuż której, na kamiennej skarpie, ustawiono kilkadziesiąt zdobycznych armat. Najcenniejsza jest „bateria triumfalna”, złożona z ośmiu dział odlanych w latach 1708-1710 w Berlinie, na rozkaz Fryderyka I. Każde z dział nosi imię jednego z elektorów i ozdobione jest pruskimi orłami. Baterię zagarnął Napoleon w 1805 roku w Wiedniu, p po wygranej wojnie z Austrią. Bateria trymfalna oznajmiała wielokrotnie ważne wydarzenia w dziejach Francji, jak chociażby w 1811 narodziny „Orlątka” – króla Rzymu, w 1918 zakończenie pierwszej wojny światowej, a w rok później „defiladę zwycięstwa” 14 lipca.
Kiedy hitlerowcy wkroczyli do Paryża w czerwcu 1940 roku, wywieźli do Berlina ową baterię – podobnie jak wiele innych eksponatów Muzeum Armii.

Powróciła ona na dawne miejsce w sześć lat później, przywieziona przez żołnierzy 1 armii gen. de Lattre de Tassigny. Na lewo od alei prowadzącej ku głównemu wejściu do pałacu Inwalidów wznosi się pomnik ks. Eugeniusza Beauharanais, pasierba Napoleona i kandydata do tronu polskiego w 1812 roku. Fasadę pałacu zdobi portal z płaskorzeźbą Ludwika XIV na koniu. Kobiece postacie obok króla symbolizują Sprawiedliwość i Rozwagę, jakimi miał kierować się ów monarcha. Przed sklepioną bramę, we wnętrzu której ustawiono kilka dziewiętnastowiecznych armat, wchodzimy na paradny dziedziniec – jeden z najpiękniejszych zabytków klasycystycznej architektury Paryża. Na dziedzińcu tym, wyłożonym kostką, jak za czasów Ludwika Wielkiego, odbywają się wojskowe uroczystości – wręczenie krzyży Legii Honorowej, rocznicowe przeglądy, pogrzeby wybitnych dowódców. Latem organizowane są przedstawienia typu „światło i dźwięk”, przypominające dzieje pałacu, bądź zwycięstwo Wielkiej Armii.

Wokół dziedzińca- na parterze – ustawiono kilkadziesiąt luf armatnich, z których niejedna, bogato zdobiona, jest prawdziwym dziełem sztuki ludwisarskiej. W podcieniach po prawej stronie można zobaczyć jedną z 1200 paryskich taksówek, które we wrześniu 1914 roku, przewożąc żołnierzy na front, zdecydowały o zwycięstwie nad Marną. W galeriach pierwszego piętra wmurowano kilkadziesiąt tablic pamiątkowych francuskich pułków, dywizji, służb i rodzaju broni. Jest tu także tablice ku czci Polaków poległych w pierwszej i drugiej wojnie światowej. Na wprost głównego wejścia na dziedziniec umieszczono spiżowy posąg Napoleona, który poprzednio stał na szczycie kolumny Vendome.
Południowy bok dziedzińca tworzy kościół św. Ludwika (Saint Louis – zdjęcia „12.10.96-05-Invalides.jpg”, „12.10.96-06-Invalides.jpg” i „12.10.96-07-Invalides.jpg”),

12.10.96-05-Invalides

12.10.96-06-Invalides

12.10.96-07-Invalides

, który najpierw był „parafią inwalidów”, a następnie – od czasów Rewolucji – stał się świątynią armii francuskiej. W 1800 roku, na rozkaz Napoleona, przeniesiono tutaj szczątki francuskiego wodza Tureniusza. Siedem lat wcześniej Sankiuloci wyrzucili je z grobowca Saint-Denis, ale zdołał je ocalić uczony Desfontaines, umieszczając jako „anatomiczną osobliwość” w Muzeum Historii Naturalnej. Od tego czasu kościół św. Ludwika stał się panteonem zasłużonych dowódców i w krypcie, do której wejście za głównym ołtarzem, pochowano m.in. napoleońskich marszałków Jordana, Oudinota, Bassieresa, Grouchy i Monceya. Spoczywa tu także generał d’Ornano (mąż Marii Walewskiej), zdobywca Algieru marszałek Bugeaud, bohater wojny 1870 roku Canrobert, pierwszy prezydent Trzeciej Republiki marszałek Mac Mahon. W 1947 pochowano tu gen. Leclerca, który wyzwalał Paryż i Strasbourg, a w 1967 marszałka Juina – dowódcę francuskiego korpusu walczącego pod Monte Cassino. W podziemiach kościoła św. Ludwika złożono też prochy autora „Marsylianki” Rouget de Lisle’a oraz serce gen. Kleberga – jednego z bohaterów wojen rewolucyjnych.
Jeszcze w czasach Wielkiej Rewolucji w kościele św. Ludwika zaczęto gromadzić sztandary zdobyte na nieprzyjacielu. Kiedy w marcu 1814 roku wojska koalicji antynapoleońskiej zajmowały przedmieścia Paryża, gubernator Inwalidów, marszałek Serrurier spalił na dziedzińcu przed kościołem 1417 takich sztandarów, z których ocalały jedynie okucia, przechowywane dziś w Muzeum Armii. Pod sklepieniem kościoła św. Ludwika wisi wprawdzie do tej pory kilkadziesiąt chorągwi zdobytych przez armię francuską, ale w większości pochodzą one z późniejszego okresu – nawet z drugiej wojny światowej. Warto zwrócić uwagę na czwarty sztandar po lewej stronie – licząc od głównego ołtarza – oznaczonego numerem 148. Jest to sztandar brytyjskiej piechoty zdobyty 15 maja 1811 pod Albuherą przez słynny pułk Lansjerów Nadwiślańskich, który przez pięć lat bił się w Hiszpanii. Sztandary, które zdobyli polscy szwoleżerowie w szarży pod Somosierrą spalone zostały w 1814 roku przez Serruiera, natomiast te, które Legia Nadwiślańska zagarnęła w Saragossie, marszałek Petain zwrócił w 1940 roku generałowi Franco. W bocznej kaplicy – po prawej stronie głównego ołtarza – zachowano pamiątki napoleońskie z Wyspy św. Heleny, m.in. płytę grobowca i wóz, którym w 1840 roku transportowano zwłoki cesarza.”

„Mało jest w Paryżu dzielnic, które jak Wielkie Bulwary potrafiłyby zachować swój charakter przez całe stulecia, przystosowując się do kanonów zmiennej mody, a nie tracąc przy tym nic z tradycyjnego powołania. Od czasów Ludwika XIV ta szeroka arteria, powstała na miejscu dawnych murów obronnych, służy bowiem za miejsce spacerów i zabaw, towarzyskich spotkań, rozrywki i gastronomii.
Wbrew powszechnej opinii Wielkie Bulwary nie zostały przez barona Wielkie Bulwary nie zostały założone przez barona Haussmanna, który tylko poprawił tu i ówdzie ich ogólny kierunek oraz ostatecznie zabudował północną, parzystą stronę domów. Wielkie Bulwary, ciągnące się od placu Bastylii po świątynię Madeleine na odcinku 4,5 km, istnieją od połowy siedemnastego wieku, a wytyczyła je linia murów miejskich Paryża. Pozostałością tych murów są już tylko dwie tryumfalne bramy St.-Denis i St.-Martin – wzniesione w 1672 i 1674 na cześć Ludwika Wielkiego, po jego zwycięstwach nad armią Habsburgów. Do dziś utrzymał się też  średniowieczny podział Paryża, bowiem granica dzielnic administracyjnych biegną właśnie Wielkimi Bulwarami. Idąc od placu Bastylii ku Madeleine mamy po lewej – wewnątrz nie istniejących już murów – 3 i 2 okręg, po prawej natomiast – już poza murami – okręgi 11, 10, 9 i 8. Dlatego niektóre z ulic odchodzących w prawo nazywane są „przedmieściami” (faubourg), podczas gdy w lewo- w głąb starego miasta – biegną przecznice nie mające tego określenia (np. St.-Denis i Faubourg St.-Denis, St.-Antoine i Faubourg St.-Antoine).

Przez długi czas, aż do pierwszej wojny światowej, Wielkie Bulwary były ośrodkiem paryskiego życia towarzyskiego, przy czym ich zachodnia część interesowała bardziej górne warstwy społeczeństwa, wschodnia natomiast – lud. W ten sposób powstał swoisty amalgamat wyrafinowanej kultury i tandety, ekscentryczności i przeciętności, autentycznej sztuki, snobizmu i kiczu. W części zachodniej, na bulwarze Włochów, (Boulevard des Italiens) spotykali się eleganci, których za dyrektoriatu zwano incroyables, za Ludwika Filipa „dandysami”, a za drugiego cesarstwa „lwami”. Po roku 1870 – już za Trzeciej Republiki – lud paryski powoli „wszedł do śródmieścia” , rozciągając stopniowo swe władanie coraz bardziej na zachód, a więc spychając elegantów w kierunku Opery i Madeleine. Ostateczne zwycięstwo odniósł zresztą tuż po pierwszej wojnie światowej, kiedy to eleganci przenieśli się na Pola Elizejskie, a Wielkie Bulwary na całej długości nabrały charakteru ludowej trasy spacerowej.
Równocześnie jednak zaczął zamierać wschodni kraniec arterii, tak że dziś odcinek między placem Bastylii a Republiki świeci wieczorem pustkami. Specyfika Wielkich Bulwarów polegała zawsze na umiejętnym połączeniu rozrywki, handlu i gastronomii, przy czym żadna z tych dziedzin nie górowała nad innymi, a o charakterze  arterii decydowała przede wszystkim mnogość obiektów wszystkich trzech rodzajów. We wschodniej, ludowej części przeważały lokale poświęcone sprawności fizycznej, a więc: kręgielnie, strzelnice, salony gier zręcznościowych, akademie bilardu, cyrki i sportowe ringi. Zachodnia część bulwarów ma natomiast bardziej intelektualny charakter z tym, że wystawiane tu sztuki teatralne i muzyczne są przeznaczone dla stosunkowo szerokiej publiczności. Ich celem jest wesoła zabawa, a nie skłanianie do rozważań nad kwestiami moralnymi, dlatego też dominują tu farsy i burleski, wodewile, komedie i operetki. W połowie XIX wieku zrodził się zresztą odrębny rodzaj teatrów bulwarowych, które do dziś mają wierną, stałą publiczność, tak że grane w nich sztuki nie schodzą ze sceny całymi miesiącami. Wiele teatrów – niegdyś sławnych – uległo już dawno likwidacji, bądź też zachowując jedynie starą nazwę stało się salami kinowymi. W dalszym ciągu jednak działa Theatre de la Porte St.-Martin (1781), gdzie występowała Sarah Bernhardt i gdzie odbyła się premiera „Cyrano de Bergerac”. Istnieje też Theatre des Varietes (1807), w którym za drugiego cesarstwa święcił tryumfy Jacques Offenbach, twórca „Pięknej Heleny” i „Życia Paryskiego”. Warto pamiętać, że w teatrach tych występowali Polacy (m.in. Gabriela Zapolska w latach 1890-1896 w Gymnase i Porte
St.-Martin) i wystawiano dziesiątki sztuk o „polskich motywach” w okresach szczególnego zainteresowania naszym krajem (np. Księstwa Warszawskiego, powstania listopadowego i styczniowego).
Na Wielkich Bulwarach zrodziła się także światowa kinematografia, bowiem tu właśnie, w hotelu „Scribe”, 28 grudnia 1895 roku bracia Lumiere zorganizowali pierwszą publiczną projekcję. Sztuka filmowa między Bastylią a Madeleine reprezentowana jest  dziś zarówno przez nowoczesne sale sieci „Gaumont” i „Paramount”, jak też dziesiątki niewielkich kin, których właściciele z trudem stawiają czoła konkurencji gigantów. Zgodnie z tradycją przeważają tu filmy mające zapewnić – nie zawsze zresztą najlepszą – rozrywkę, a więc westerny i kryminały, obrazy seksu, gwałtu i przemocy. W niektórych kinach, zwłaszcza tych uboższych, gdzie wyświetla się filmy sprzed lat, bilety są tańsze o kilka franków na seansach przedpołudniowych.

Z historią arterii wiąże  się też pojęcie prasy bulwarowej, a więc tanich, wielonakładowych gazet, skupiających uwagę na skandalach i sensacjach. Dziś w Paryżu nie ma już gazeciarzy, którzy biegnąc ulicami, wykrzykiwaliby gromko tytuły rewelacyjnych doniesień.  Od dawna kolportaż prasy jest opanowany przez potężny koncern NMPP, albo też bezpośrednio przez właścicieli najważniejszych dzienników. Ponieważ stałe kioski  czynne są w zasadzie tylko od poniedziałku do piątku, w soboty pojawiają się sprzedawcy-emeryci, którym za cały „interes” musi wystarczyć skromna budka ze starych desek i brezentowych płacht. W niedzielę wychodzi jedynie Journal du Dimanche, rozprowadzany przez nieliczne kioski, oraz tygodnik FPK (Francuskiej Partii Komunistycznej) Humanite Dimanche, sprzedawany przez aktywistów partii. Wprawdzie przy samych Wielkich Bulwarach zachowała się tylko redakcja i drukarnia Humanite, ale tuż obok – mieszczą się siedziby Le Monde, L’Equipe, Parisien Libere, Aurore i France Soir.

W roku 1849 właśnie na Wielkich Bulwarach Librairie Nouvelle rozpoczęła po raz pierwszy w historii księgarstwa, sprzedaż groszowych „kieszonkowców”, przeznaczonych dla szerokiej rzeszy odbiorców. Księgarnia ta istnieje do dziś, a obok niej działają inne również wyspecjalizowane w sprzedaży tanich książek, których stoiska – nawet zimą – wystawia się wprost na ulicę. Księgarnie te (m.in. Gibert, Cino del Duca i Flammarion) ulokowały się przede wszystkim na bulwarze Włochów i Kapucynów. Jeśli już mowa o książkach to warto wspomnieć, że przy odchodzącej od bulwaru Włochów ulicy Gramont miał swoją drukarnię Leonard Chodźko – wydawca Ballad i Romansów, Grażyny i Sonetów Adama Mickiewicza.

Wielkie Bulwary były zawsze jedną z głównych arterii handlowych Paryża, przy czym każda epoka pozostawiła tu własne, odrębne formy masowej sprzedaży. W roku 1808 powstał więc pierwszy publiczny pasaż „Panorama”, wypełniony drobnymi sklepikami najprzedziwniejszych specjalności. Szczególną popularność zyskały pasaże w połowie XIX stulecia, a te które ostały się do tej pory (m.in. Jouffroy i des Princes), pochodzą właśnie z czasów Ludwika Filipa.

Drugie Cesarstwo i Trzecia Republika pozostawiły po sobie wielkie domy towarowe, których ośrodkiem jest bulwar Haussmanna, leżący nieco na uboczu. Tutaj właśnie znajdują się, znane  każdemu polskiemu turyście, Galeries Lafayette i Au Printemps. Z lat sześćdziesiątych XX w pochodzi natomiast drugstore „Opera” , jedno z pierwszych w Paryżu centrów handlowych, opartych na wzorach amerykańskich.

Handlowe oblicze Wielkich Bulwarów to nie tylko setki sklepów, ale również ustawione na chodnikach prowizoryczne stoiska z groszową tandetą. W dniach poprzedzających święta pojawiają się liczne budy jarmarczne, stoiska wróżbitów, „koła szczęścia” loterii państwowej, stragany ze słodyczami itd. Ta część miasta znana jest właśnie ze sprzedaży drobnych upominków z myślą o zagranicznych turystach i gościach z prowincji. W okolicach placu Opery można więc napotkać stragany z pozłacanymi amorkami, stosy kilimów z motywem jelenia czy miniaturowe wieże  Eiffla. Najniższy standard ulicznych stoisk reprezentują Afrykanie, którzy wprost na chodnikach rozkładają „sztukę Czarnego Lądu” zwaną „bunia-bunia”. Tuż obok, na brudnym asfalcie, młodzi ludzie rysują kolorowymi kredkami głowy  zwierząt i „dom rodzinny” wzywając wielojęzycznym napisem do wsparcia drobną darowizną. Zdarza się, że na bulwarach pojawi się dęta orkiestra, grupa agitatorów z Armii Zbawienia, ludzie na szczudłach, reklamujący jakąś restaurację, bądź maniak, który wypchanym szczurem straszy przechodzące panie.
Os połowy ubiegłego stulecia Wielkie Bulwary znane były ze swych kawiarni, które niegdyś wypełniał tłum elegantów, a dziś (z wyjątkiem Cafe de la Paix) służą przeciętnym paryżanom. Z dawnych czasów pozostała jedynie tradycja, że lepszą stroną jest północna, parzysta, dlatego też tam właśnie usadowiły się ambitniejsze lokale gastronomiczne. Na bulwarze Włochów i Montmartre dominują niewielkie restauracyjki (pieds noirs), a więc byłych kolonów z Algierii, którzy powrócili do Francji w roku 1962. To oni właśnie spopularyzowali mało znane przedtem potrawy arabskie, przede wszystkim zaś couscous i szaszłyki podawane w kilku odmianach. Nieco później rozwinęła się rozległa sieć pizzerii, opanowana – rzecz jasna – przez włoskich imigrantów.

Jesienią i zimą na rogach ulic można spotkać sprzedawców naleśników i pieczonych kasztanów, którzy z reguły należą do „klanu Greków”. Wielkie Bulwary mają od dawna swe własne pory dnia i dni w tygodniu, kiedy wypełniający je tłum jest liczniejszy niż zazwyczaj. Dzieje się tak każdego popołudnia – między godziną piątą a siódmą – z chwilą, gdy kończą pracę okoliczne banki, ale czynne są jeszcze domy towarowe. Większość budynków przy tej arterii zamieniono na urzędy i magazyny, dlatego też na pewnych
odcinkach nie ma w ogóle domów mieszkalnych. Wielkie Bulwary zawsze jednak tętnią życiem, zwłaszcza zaś w soboty wieczorem, kiedy zjeżdżają tutaj mieszkańcy podparyskich przedmieść, aby raz  na tydzień pójść do kina czy restauracji, albo po prostu powłóczyć się ulicami wraz z tłumem podobnych im przechodniów.

Pierwszy odcinek Wielkich Bulwarów (zdjęcie „12.10.96-02-Wielkie Bulwary.jpg”)

12.10.96-02-Wielkie Bulwary
 
- od placu Bastylii do placu Republiki – stanowi tradycyjną trasę pochodów pierwszomajowych oraz demonstracji organizowanych przez partie lewicy bądź centrale związkowe. Trzy kolejne bulwary (Beaumarchais, Filles du Calvaire i du Temple) nie przedstawiają większej wartości historycznej i nie obfitują w ciekawsze obiekty. Na niewielkim  placyku (Pasdeloup) znajduje się „cyrk zimowy”, w którym odbywają się walki zapaśnicze i pojedynki catchu, i gdzie przed pierwszą wojną światową oraz w latach dwudziestych z dużym powodzeniem występował Zbyszko Cyganiewicz.

Plac Republiki (Place de la Republique – zdjęcie „12.10.96-01-Plac Republiki.jpg”)
 
12.10.96-01-Plac Republiki

- jeden z największych w Paryżu (długość 283 m, szerokość 119 m) powstał w latach 1854-1862 jako część budowlanego programu barona Haussmanna. Początkowo nazywał się placem Wodociągu, bowiem na środku znajdowała się fontanna, którą w 1883 zastąpiono ogromnym posągiem Republiki. Sam spiżowy posąg ma 9.5 m wysokości, cokół natomiast 15.5 m. Wokół piedestału umieszczone brązowe płaskorzeźby przypominające główne wydarzenia z historii kolejnych Republik. Plac ten jest miejscem licznych
manifestacji (paryżanie mówią – „manif”), podczas których dochodzi nieraz do starć z policją.
Idziemy dalej bulwarami Saint-Martin, Saint-Denis i Bonne-Nouvelle, mijając dwie wspomniane już bramy  tryumfalne wystawione przez kupców na cześć Ludwika XIV. Przy bulwarze Poissonniere pod numerem 27 niewielka tabliczka przypomina, że w latach 1831-1832 miał tu swoje pierwsze paryskie mieszkanie Fryderyk Chopin. Nr 10 bulwaru Montmartre to znane Muzeum Figur Woskowych, założone w 1882 roku przez karykaturzystę Grevin’a. Jest to już ostatnia pozostałość „gabinetów osobliwości”, tak licznych przy Wielkich Bulwarach jeszcze w połowie ubiegłego wieku. Odchodząca w prawo rue Drouot to cały ciąg sklepów filatelistycznych – w lewo natomiast biegnie rue Richelieu, gdzie mieści się sporo kantorów wymiany i sklepów z numizmatami.

Najciekawsza część arterii zaczyna się wraz z bulwarem Włochów (des Italiens) i Kapucynów (Capucines), przy których uplasowały się sale kinowe, kawiarnie i restauracje. Szczególnie ożywiony jest zazwyczaj plac Opery (zdjęcie „11.10.96-14-Plac Opery.jpg”)
 
11.10.96-14-Plac Opery

z imponującym gmachem „Krajowej Akademii Muzyki i Tańca”, wybudowanym w latach 1861-1875. Jest to największy na świecie teatr operowy pod względem powierzchni (11 tys. m kwadr.), chociaż liczbą miejsc (2150) znacznie ustępuje mediolańskiej La Scali. Gmach Opery wzniesiony został w stylu drugiego cesarstwa (z ramienia rządu prace nadzorował Aleksander Walewski) i charakteryzuje się mnogością drzwi, okien i korytarzy, bogactwem złoceń, ekspresyjnością alegorycznych postaci. Budynek ten warto obejrzeć z perspektywy Avenue de l’Opera – z odległości kilkuset metrów – kiedy nie przytłacza już nas  swym ogromem i kiedy można dostrzec całą bryłę, łącznie z ozdobną kopułą. W Operze paryskiej występowało wielu Polaków, m.in. w latach 1884-1887 pierwszym tenorem był Jan Reszke.

Plac Opery i przylegające doń ulice to główny w Paryżu ośrodek biur turystycznych i agencji podróży. Przy pobliskiej rue Luis-le-Grand mieści się też oddział „LOT-u” i „Orbisu”. Na rogu placu i bulwaru Kapucynów – słynna Cafe de la Paix. Idąc dalej bulwarem Kapucynów mijamy po lewej stronie (pod nr 25) muzeum osiemnastowiecznej sztuki Cognacq-Jay, po prawej natomiast (nr 28) znany music-hall Olympia.
Wielkie Bulwary kończą się na placu Madeleine (Place de la Madeleine), którego centrum zajmuje obszerny kościół o tej samej nazwie (zdjęcia „12.10.96-03-Kosc.Madeleine.jpg”

12.10.96-03-Kosc.Madeleine

i  12.10.96-04-Kosc.Madeleine”).

12.10.96-04-Kosc.Madeleine

Dekret o budowie podpisał Napoleon 2 grudnia 1806 roku, podczas pobytu w Poznaniu, w pierwszą rocznicę zwycięstwa pod Austerlitz. W jego zamyśle miała to być „świątynia chwały armii francuskiej”, wzorowana na budowlach rzymskich i pozbawiona zewnętrznych oznak kultowych. Kościół, ukończony w roku 1842 zamyka perspektywę  ulicy Royale, dlatego też – w przeciwieństwie do innych – nie jest „orientowany” (zwrócony głównym ołtarzem na wschód), ale
ustawiony na osi północ-południe. Bardzo szybko świątynia Madeleine, położona w jednej z bogatszych dzielnic, stała się miejscem okolicznych spotkań górnych warstw francuskiego społeczeństwa.

Tutaj też w roku 1849 odbyły się ceremonie żałobne po śmierci Fryderyka Chopina, a 21 stycznia 1856 wystawiono trumnę ze zwłokami Adama Mickiewicza, przywiezioną z Konstantynopola.”

W początkach XIII wieku na lewy brzeg Sekwany, na wprost wyspy Cite, przeniosły się szkoły, które poprzednio działały w najbliższym sąsiedztwie katedry Notre Dame. Na stokach Wzgórza św. Genowefy powstała z czasem dzielnica studencka – zwana tradycyjnie „łacińską”. Wykładowcy zbierali najpierw swych uczniów wprost na ulicy, w podwórzach domów, zajazdach i gospodach, a dopiero później w kolegiach przeznaczonych dla słuchaczy z tej samej prowincji, bądź zainteresowanych określoną dziedziną wiedzy. Paryski uniwersytet, a więc społeczność profesorów i studentów nazwany został Sorboną od nazwiska Roberta de Sorbon – założyciela jednego z kolegiów. Uniwersytet ten szybko zyskał sobie sławę najlepszego w Europie i niemal od początku kształcił także słuchaczy z innych krajów. Od czasów Rewolucji na Wzgórzu św. Genowefy zaczęto lokować inne wyższe uczelnie m.in. Politechnikę, Ecole Normale Superieure oraz Szkołę Górniczą. Znalazły się tu także najlepsze paryskie licea Henryka IV, św. Ludwika i Ludwika Wielkiego. Dzielnica Łacińska zachowała do dziś charakter „miasteczka studentów” – zawsze pełnego młodzieży, która zmusza innych, do respektowania swego stylu bycia, mody i zwyczajów, i dzięki której mogą zresztą dostatnio egzystować niezliczone bistra, kawiarnie, egzotyczne restauracje, sklepy odzieżowe, księgarnie i kina.

Główną arterię dzielnicy stanowi bulwar St.-Michel, zwany gwarowo Boul-Miche, przy którym zainstalowały się – wprost na chodnikach – dziesiątki kramów z tanią odzieżą i gadgetami.
Do placu St.-Michel przylega niewielka dzielnica św. Seweryna, nazwana tak od kościoła powstałego w XIII stuleciu. Jest to kilka uliczek, wciśniętych między bulwary St.-Michel i St.-Germain a Sekwaną, które zdołały zachować swój średniowieczny układ i większości zabudowane są domami z XVI-XVIII wieku. Przez długi czas mieściły się tu gospody i zajazdy, w których zatrzymywali się przybysze z zagranicy (m.in. z ziem dawnej Rzeczpospolitej), bądź też mieli swe stancje słuchacze pobliskiej Sorbony.

Dzisiejsza dzielnica św. Seweryna to stale tętniący życiem ośrodek rozrywki i gastronomii, przeznaczony dla tych, którzy zazwyczaj nie mają w kieszeni większych sum. Sektor gastronomiczny opanowali Arabowie z Tunezji, proponując baranie szaszłyki, smakowite kuskusy w niezliczonych odmianach, „piekielne bułeczki” i przedziwne słodycze. W dzielnicy św. Seweryna egzystują także liczne kina studyjne, podzielone zazwyczaj na kilka niewielkich sal, tak aby – zaspokajając różne gusta – można było wyświetlać parę filmów jednocześnie, Szczególny charakter i niepowtarzalną atmosferę tej części miasta nadaje różnojęzyczny tłum wałęsającej się młodzieży, która krąży bez widocznego celu wąskimi uliczkami, zajadając naleśniki i paprykowe sandwiche, przyglądając się pieczeniu prosiaków na rożnie oklaskując występy gitarzystów i flecistów-amatorów. Czasem pojawi się uliczny kuglarz, czy rozebrany do pasa połykacz ognia. Pod ścianami domów można dostrzec grupki clochardów, na wpół otępiałych narkomanów, czy po prostu amatorów parotygodniowej włóczęgi z dala od szkoły i rodzinnego domu.


Najcenniejszym obiektem dzielnicy jest kościół św. Seweryna (Saint-Severin – zdjęcia „13.10.96-01-Dz.Lac-Saint-Severin.jpg” i „13.10.96-02-Dz.Lac-Saint-Severin.jpg”), dawna świątynia Sorbony. Wzniesiony w XIII wieku został znacznie poszerzony w dwa stulecia później, co zakłóciło nieco proporcje bryły i czystość gotyku. warto zwrócić uwagę na tzw. ambit (obejście głównego ołtarza) oraz piękne witraże. Od 1841 roku kościół był miejscem spotkań „towiańczyków” – zwolenników mistyka Andrzeja Towiańskiego, w których uczestniczył m.in. Adam Mickiewicz.


13.10.96-01-Dz.Lac-Saint-Severin

13.10.96-02-Dz.Lac-Saint-Severin.jpg

Wychodzimy na rue Saint-Jacques (zdjęcie „13.10.96-06-Dz.Lac-Sorbona-Rue St.Jacques.jpg”),

13.10.96-06-Dz.Lac-Sorbona-Rue St.Jacques

uważaną za najstarszą ulicę Paryża, bowiem biegnie ona śladem dawnej drogi rzymskiej z początku naszej ery. Nazwa pochodzi od hiszpańskiego miasta Santiago de Compostella, gdzie znajdowały się relikwie św. Jakuba (St.-Jacques) i dokąd – m.in. właśnie tą drogą – zdążali pątnicy z całej Europy. Przekraczamy bulwar St.-Germain, by skręciwszy w rue du Sommerard, znaleźć się przed pałacem Cluny (zdjęcie „13.10.96-04-Dz.Lac-S-Palac Cluny.jpg”)

13.10.96-04-Dz.Lac-S-Palac Cluny

- najcenniejszym zabytkiem świeckiej architektury gotyku. Jest to jedyna na lewym brzegu rezydencja z XV wieku, która zachowała się po zniszczeniach z okresu Rewolucji i pracach budowlanych barona Haussmanna. Pałac ten, wzniesiony w latach 1485-1500 w
stylu „płomiennego gotyku”, był przez pewien czas siedzibą nuncjuszy papieskich, m.in. Mazariniego. W roku 1844 z prywatnej kolekcji Sommerardów powstało tu Muzeum Sztuki Średniowiecznej.

Przed pałacem, na skwerze Paul-Painleve znajduje się marmurowy pomnik Montaigne’a, wykonany w 1933 roku przez Pawła Landowskiego. do pałacu Cluny przylegają ruiny rzymskich łaźni (termy) wybudowane ok. 200 roku. Ulicą des Ecoles – na skrzyżowaniu z rue St.-Jacques-dochodzimy do College de France, wolnej wszechnicy, ustanowionej za czasów Franciszka I (1530), jako przeciwwaga Sorbony, gdzie wciąż jeszcze niepodzielnie panowała scholastyka. College de France podlega bezpośrednio ministrowi  oświaty, a profesorowie (jest tu 50 katedr) mianowani są dekretem prezydenta Republiki (niekoniecznie spośród profesjonalnych naukowców). Bezpłatne wykłady są ogólnie dostępne i nie mają na celu przygotowania słuchaczy do żadnych egzaminów. Zadaniem College de France jest nie tylko popularyzacja  uznanych już osiągnięć naukowych, ale także stworzenie wykładowcom możliwości zaprezentowania ich własnych – nie zawsze obowiązujących – teorii. W latach 1840-1844 prowadził tu wykłady Adam Mickiewicz, dla którego utworzono katedrę literatur słowiańskich. Jego nazwisko znajduje się więc na liście profesorów College’u umieszczonej na jednym z wewnętrznych dziedzińców, a w sali gdzie wykładał, wmurowano w 1844 medalion z jego popiersiem, jak też podobiznę historyków Micheleta i Quineta. Słuchaczami wszechnicy było kilkuset Polaków m.in. Jan Kochanowski, Jan Sobieski i Stanisław Staszic. Obok College de France rozciąga się kompleks gmachów Sorbony (zdjęcia „13.10.96-05-Dz.Lac-Sorbona.jpg” i „13.10.96-14-Dz.Lac-Sorbona.jpg” – główne wejście od rue de la Sorbonne),

13.10.96-05-Dz.Lac-Sorbona

13.10.96-14-Dz.Lac-Sorbona

 - główne wejście od rue de la Sorbonne), które z wyjątkiem kościoła uniwersyteckiego (wewnątrz grobowiec Richelieu) zostały gruntownie przebudowane w XIX wieku i stąd też nie przedstawiają większej wartości historycznej i artystycznej. Po wybudowaniu na terenach dawnych hal winnych tzw. centrum Jussieu dla wydziału nauk, na Sorbonie pozostał jedynie wydział literatury, obejmujący nauki historyczne i filologiczne. Gmach ten jest dostępny zwiedzającym. Warto więc przejść się mrocznymi korytarzami, zajrzeć do sal wykładowych i zatrzymać się na chwilę przed tablicami ogłoszeń, aby – choć pobieżnie – zorientować się jak wygląda życie codzienne paryskich studentów i program ich nauki. warto też pamiętać, że Sorbona wykształciła parę tysięcy Polaków (m.in. Jana Ostroroga, Andrzeja Krzyckiego, Jana Zamoyskiego, Szymona Starowolskiego, Stanisława Konarskiego, Stanisława Staszica, i że wśród profesorów tej uczelni byli m.in. Maria Skłodowska – pierwsza kobieta kierująca uniwersytecką katedrą oraz Fortunat Strowski (1866-1952) – znakomity znawca literatury francuskiej. Przy Sorbonie działa też od lat Ośrodek Cywilizacji Polskiej.
Idziemy ulicą Cujas, mijając po lewej liceum Louis-le-Grand – jedno z najlepszych w Paryżu – a następnie Bibliotekę św. Genowefy (Biblioteque Ste-Genevieve). Na tablicach honorowych, pośród innych wielkich uczonych, umieszczono nazwisko Mikołaja Kopernika, a także absolwentów Sorbony: historyka Adama Naruszewicza i założyciela warszawskiego Collegium Nobilium, Stanisława Konarskiego.
Znajdujemy się teraz na rozległym placu Panteonu (Place du Pantheon). W 1744 ciężko chory Ludwik XV ślubował, że jeśli powróci do zdrowia – odnowi zrujnowany kościół św. Genowefy, stojący poprzednio na tym miejscu. Przez dziesięć lat zbierano niezbędne fundusze zanim wreszcie architekt Soufflot mógł w 1757 przystąpić do budowy nowego kościoła. Soufflot, który przez długi czas przebywał we Włoszech, postanowił – zgodnie z duchem epoki – wznieść gmach nawiązujący do klasycystycznej architektury starożytnego Rzymu. Jego kościół miał 110 metrów długości i 82 metry szerokości, a wysokość od posadzki po szczyt kopuły przekraczała 83 metry. Świątynia wzniesiona na szczycie Wzgórza św. Genowefy – widoczna z wielu punktów miasta – stanowi od 1780 roku istotny fragment panoramy Paryża.W czasie Rewolucji kościół zamieniony został na świątynię Sławy, a w 1791 pochowano
tu Mirabeau i przeniesiono prochy Woltera i Rousseau. Od tego momentu przyjęto też nazwę Panteon (Pantheon – zdjęcie „13.10.96-07-Dz.Lac-Panteon.jpg” )

13.10.96-07-Dz.Lac-Panteon

 mającą wskazywać, iż jest to miejsce ostatniego spoczynku zasłużonych Francuzów. Gmach, uważany za jeden z najcenniejszych zabytków neoklasycystycznej architektury Paryża, ozdobiony jest wewnątrz scenami z historii Francji. Groby zasłużonych znajdują się w krypcie, przy wejściu do której umieszczono urnę z sercem Gambetty. Obok wspomnianych już Woltera i Rousseau, spoczywają tu architekt Soufflot, napoleoński marszałek Lannes, uczony  i polityk Lazare Carnot, jego wnuk prezydent Republiki Sadi-Carnot, rewolucyjny generał Marceau, przywódca ruchu robotniczego Jean Jaures, pisarze – Victor Hugo i Emil Zola, uczeni – chemik Louis Berthelot i fizyk Paul Langevin, wynalazca pisma dla niewidomych Louis Braille oraz przywódca francuskiego Ruchu Oporu z czasów ostatniej wojny – Jean Moulin. Za Panteonem, tworząc jeden z boków placu, znajduje się liceum Henryka IV, wzniesione na miejscu
dawnego opactwa św. Genowefy, rozebranego w 1806 roku.

Obok – kościół św. Stefana na Górze (St.-Etienne du-Mont zdjęcie „13.10.96-08-Dz.Lac-St.Etienne-du-Mont.jpg”),

13.10.96-08-Dz.Lac-St.Etienne-du-Mont

, którego bryła zawiera jeszcze wiele elementów gotyku, chociaż pochodzi z pierwszej połowy XVII stulecia. Najcenniejszym obiektem wnętrza jest mównica z lat 1521-35 – jedyna jaka zachowała się w świątyniach paryskich. Z mównic takich odczytywano dawniej
ewangelię, ale ponieważ umieszczane były w środku nawy głównej i zasłaniały ołtarz – zostały stopniowo usunięte. W kościele św. Stefana pochowano w 1662 szczątki Racine’a, a w 1711 – Pascala. Zachowały się tu też dwie polskie tablice nagrobne, świadczące o pobycie naszych studentów nad Sekwaną. Są to epitafia 20-letniego Mikołaja Uhrowskiego, który zginął w 1557 roku w
pojedynku oraz starszego o cztery lata Jerzego Polemickiego, zmarłego w 1578. Obaj pochowani zostali zapewne na cmentarzu przykościelnym, który istniał do początków XIX stulecia. Na cmentarzu tym spoczywają też Mirabeau i Marat, których zwłoki zostały usunięte z Panteonu w 1794 i 1795 roku.
Idziemy kilkadziesiąt metrów ulicą Montagne-Ste-Genevieve, by znaleźć się na niewielkim placyku przed wejściem do słynnej Szkoły Politechnicznej (Ecole Politechnique – zdjęcie „13.10.96-09-Dz.Lac-Ecole Politechnique.jpg”)

13.10.96-09-Dz.Lac-Ecole Politechnique

 - uczelni kształcącej francuską elitę, zorganizowanej na wzór wojskowy. Ze
względu na rolę jaką absolwenci tej uczelni odgrywają w życiu Republiki, nazywa się ich „mafią X” – od skrzyżowanych luf armatnich – będących emblematem szkoły. Co roku – 14 lipca – absolwenci uczelni w charakterystycznych czarnych mundurach, uczestniczą w defiladzie na Polach Elizejskich, a ich sztandar niesie prymus, tzw. „major”. Szkoła utworzona dekretem Konwencji w 1794, od kilku lat kształci także dziewczęta.  Słuchaczami Ecole Polytechnique było kilkuset Polaków, zwłaszcza w okresie Wielkiej Emigracji. Pracowali oni później przy budowie francuskich linii kolejowych i kanałów żeglownych.
Ulicą Descartes dochodzimy do place de la Contrescarpe (zdjęcie „13.10.96-10-Dz.Lac-Place de la Contrscarpe.jpg”),

13.10.96-10-Dz.Lac-Place de la Contrscarpe

, a następnie wąskiej rue Mouffetard. Przed południem jest to znany targ warzywny,  wieczorem natomiast dominują niewielkie restauracje o nieco wyższych cenach, niż w dzielnicy św. Seweryna. W pierwszych latach powojennych był to rejon zbliżony charakterem do egzystencjalistycznej dzielnicy St.Germain-des-Pres. Do dziś zresztą pozostało z tego okresu kilka kabaretów i teatrzyków literackich, które usadowiły się w mikroskopijnych salles de poche. Plac de la Contrescarpe i sąsiednia Mouffe są od kilku lat jednym z najmodniejszych rejonów Paryża, dlatego też rosną tu ceny mieszkań i podobnie jak na Wyspie św. Ludwika i w Marais, osiedla się zamożna burżuazja. Swoistej malowniczości dodają clochardzi, drzemiący pod ścianami domów. Z placu de la Contrescarpe można zejść na pobliskie areny Lutecji – najcenniejszy zabytek, jaki pozostał Paryżowi z okresu rzymskiego.
Wzniesione w II stuleciu naszej ery i zniszczone już  w 280 roku, zostały odkopane dopiero w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Areny, zdolne pomieścić 10 tys. widzów są dzierżawione przez miłośników gry petanque (gra w kule, szczególnie popularna na południu Francji). W południowej części Dzielnicy Łacińskiej warto zwrócić uwagę na Instytut Radowy (zdjęcie – „13.10.96-11-Dz.Lac-Institut Curie.jpg”)

13.10.96-11-Dz.Lac-Institut Curie

 przy rue d’Ulm, powstały w 1912 roku z inicjatywy Marii Skłodowskiej-Curie, która pracowała tu aż do śmierci (1934). Na dziedzińcu Instytutu rosną drzewa zasadzone przez wielką uczoną. Jedna z pobliskich ulic nazwana została imieniem Pierre et Marie Curie. Przy rue Ulm pod nr 60 mieści się słynna Szkoła Górnicza, która ukończyło wielu Polaków, m.in. Ignacy Domeyko (1837). Przy znanej nam już rue St.Jacques znajduje się dawny klasztor Benedyktynek Val-de-Grace (zdjęcie „13.10.96-12-Dz.Lac-klasztor Benedyktynek.jpg”).

13.10.96-12-Dz.Lac-klasztor Benedyktynek

. Gmach kościoła wybudowany został przez Annę Austriaczkę, żonę Ludwika XIII, która po 21 latach bezdzietnego małżeństwa doczekała się w 1638 następcy tronu. Pierwszym architektem był słynny Mansart, którego – ponieważ prace posuwały
się w zbyt wolnym tempie – zastąpił Lemercier, a później LeDuc. W 1793 klasztor zamieniona na szpital wojskowy, który działa tu do chwili obecnej. W części dawnych pomieszczeń benedyktynek otwarto muzeum francuskiej służby zdrowia. Ulicą Val-de-Grace (na wprost frontonu kościoła) dochodzimy do kasztanowej alei Obserwatorium, która prowadzi nas ku ogrodowi Luksemburskiemu (Jardin du Luxembourg). Przed wejściem do ogrodu po lewej stronie, znajduje się gmach liceum Montaigne’a, do którego uczęszczał Adaś Żeromski, syn wielkiego pisarza, kiedy ten zamieszkał w Paryżu w 1909 roku.
W 1615 roku Maria Medycejska, wdowa po Henryku IV, postanowiła wznieść nową rezydencję nową rezydencję w „stylu florentyńskim”. W ten sposób powstał pałac Luksemburski (Palais du Luxembourg – zdjęcie „13.10.96-13-Dz.Lac-Palac Luksemburski.jpg”),

13.10.96-13-Dz.Lac-Palac Luksemburski

, dzieło Salomona de Brosse, który miał przypominać  palac Pitti we Florencji, gdzie wychowała się królowa-regentka. Po śmierci Marii w pałacu tym mieszkali zazwyczaj młodsi bracia panującego monarchy. To tu właśnie 6 marca 1799 generał Karol Kniaziewicz przekazywał członkom Dyrektoriatu 33 sztandary zdobyte w kampanii napoleońskiej m.in. przez pierwszą Legię Polską. Po zamachu stanu 18 Brumaire’a w pałacu  urzędował Napoleon Bonaparte a następnie była to siedziba izb francuskiego parlamentu. Dziś także mieści się tu senat – dlatego pałac jest niedostępny zwiedzającym.

Park Luksemburski, stanowiący prywatną własność senatorów, może być – teoretycznie – w każdej chwili zamknięty dla publiczności decyzją przewodniczącego izby. Park ten dzieli się na część „francuską” (przed fasadą pałacu) i „angielską”, położoną nieco na uboczu. W pierwszej z nich ustawiono kilkadziesiąt posągów (m.in. pomnik Chopina) na ogół bez większej wartości, przedstawiających zarówno starożytne boginie,  francuskie królowe, wybitnych pisarzy, artystów i polityków, jak też „obrazy historyczne”. Warto jednak zwrócić uwagę na siedemnastowieczną fontannę Medyceuszów, przeniesioną w 1861 r. na skraj parku, między pałac a rue de Medicis.”

Tym razem zacytuję przewodnik Pascala po Paryżu: ” ‚Chciałbym bardzo, by Paryż posiadał centrum kulturalne będące jednocześnie muzeum i ośrodkiem twórczości’ – tymi słowami w 1969 roku prezydent Pompidou zainicjował międzynarodowy konkurs na projekt centrum noszącego jego imię. Spośród 681 projektów wybrano propozycję Włocha Renzo Piano i Anglika Richarda Rogersa. Gmach centrum wzbudzał i nadal wzbudza bardzo gwałtowne polemiki, stanowi jednak nieodłączny element paryskiego
pejzażu, a osiem milionów zwiedzających rocznie świadczy o jego niezwykłej popularności.

08.10.96-01- Centre Pompidou- schody

08.10.96-01- Centre Pompidou- schody

Architekci stworzyli budynek awangardowy, przynajmniej jak na lata 60. Jest to gigantyczny równoległościan o wymiarach 166 m na 60 m i wysokości 42 m, o stalowym szkielecie, przeszklonych ścianach i żywych, a raczej – mówiąc językiem potocznym – wściekłych barwach. By maksymalnie wykorzystać przestrzeń wewnątrz budowli, twórcy umieścili na zewnętrznych elewacjach wszystkie elementy nośne, ruchome schody oraz kanały wentylacyjne i cieplne.

08.10.96-02- Centre Pompidou-widok z lewej

08.10.96-02- Centre Pompidou-widok z lewej

Dzięki temu powierzchnia każdego z poziomów gmachu liczy 7.5 tys m kwadratowych. Kolory znajdujące się na zewnątrz kanałów odpowiadają ich funkcjom: niebieski zarezerwowany dla klimatyzacji, zielony dla instalacji wodnej, czerwony dla transportu, a żółty dla przewodów elektrycznych.
Wielkie ruchome schody, zainstalowane ukośnie na ścianie wychodzącej na plac, biegną w szklanym kanale o półkolistym sklepieniu. Nie ma w Polsce równie funkcjonalnego i sprawnie organizacyjnie rozwiązanego centrum kulturalnego. Beaubourg działa bardzo prężnie, obejmując  wszelkiego rodzaju inicjatywy kulturalne z zakresu wszystkich dziedzin współczesnej twórczości. Na parterze mieści się obszerne forum informacyjne, z czytelnią aktualnych wydawnictw (prasy codziennej, czasopism i książek). Na tym poziomie znajdują się także dwa pomieszczenia przeznaczone dla dzieci. W podziemiach urządzono sale konferencyjne i widowiskowe, na półpiętrze zaś usytuowane są galerie wystawowe, Instytut Wzornictwa Przemysłowego oraz kino Garance. Drugie piętro zajmuje Bibliotek Publiczna, której bogate zbiory umieszczono na trzech poziomach połączonych wewnętrznymi ruchomymi schodami.

08.10.96-03- Centre Pompidou-widok od frontu

08.10.96-03- Centre Pompidou-widok od frontu

08.10.96-06- Centre Pompidou

08.10.96-06- Centre Pompidou

08.10.96-07- Centre Pompidou-widok z prawej

08.10.96-07- Centre Pompidou-widok z prawej

Biblioteka, udostępniona dla wszystkich chętnych bez względu na miejsce zamieszkania i narodowość ma niezwykle bogaty zbiór książek, filmów, diapozytywów oraz kaset do nauki prawie stu obcych języków, co najlepiej świadczy o woli popularyzacji wszelkich możliwych form kultury. Czwarte piętro zajmuje Muzeum Sztuki Współczesnej, na piątym natomiast, przeznaczonym na wielkie wystawy czasowe, znajdują się także kawiarnia, restauracja i taras, z którego podziwiać można Paryż oraz rozciągający się przed budynkiem plac, gdzie popisują się akrobaci i uliczni aktorzy oklaskiwani przez rozradowanych widzów.”

08.10.96-08- Centre Pompidou-w glebi Kosc St.Merri

08.10.96-08- Centre Pompidou-w glebi kościół St.Merri

08.10.96-09- Centre Pompidou-plac przy kosc St.Merri

08.10.96-09- Centre Pompidou-plac przy kościele St.Merri

Tym razem nie będzie wstępu historycznego (bo nie ma takiego u Bieleckiego), ale myślę, że póki co, po tym co napisałem o Marais – wystarczy. Będą też znów zdjęcia „Wyruszamy z ruchliwego placu Opery (Place de l’Opera – zdjęcie „11.10.96-14-Plac Opery.jpg”),

11.10.96-14-Plac Opery

centrum biur podróży i turystyki. Ulicą de la Paix dochodzimy do placu Vendome (zdjęcie „11.10.96-15-Plac Vendome.jpg”),

11.10.96-15-Plac Vendome

gdzie ulokowały się najlepsze paryskie sklepy jubilerskie – Boucheron, Cartier, Chaumet, Mauboussin, Van Cleef et Arpels, a także kilka eleganckich domów mody. Na tymże placu znajdują się oddziały znanych banków – Westminsterskiego, Montrealskiego i Rotszyldów. Po prawej stronie hotel Ritza i gmach Ministerstwa Sprawiedliwości; po lewej dom pod numerem 12, w którym 17.10.1849 zmarł Fryderyk Chopin (tablica).
Plac Vendome od kilkuset lat stanowi jeden z ośrodków eleganckiego Paryża. Zbudowany w latach 1687-1720 na polecenie Ludwika XIV jest dziełem architekta J.Hardouin-Mansarta. Jego nazwa pochodzi od pałacu ks. Vendome, istniejącego tu w połowie XVII stulecia. Architekt wzniósł wokół placu jedynie fasady, podzielone na segmenty, pozostawiając nabywcom parceli swobodę dokończenia gmachu według własnych upodobań. Dlatego też tylko frontony domów otaczających plac utrzymane są w stylu klasycystycznym, podczas gdy wnętrza były już wielokrotnie przebudowywane.

W roku 1699 ustawiono też konny posąg Ludwika XIV, został on zniszczony w 1792 roku, podczas Wielkiej Rewolucji. W latach 1806-1810 na tymże miejscu wzniesiono kolumnę Vendome (43,5 m), zwaną też kolumną Austerlitz, bowiem jej brązowe okładziny odlane zostały z rosyjskich i austriackich armat
zdobytych przez armię francuską w tej bitwie. Jest ona wzorowana na kolumnie cesarza Trajana, znajdującej się w Rzymie, a jej płaskorzeźby przedstawiają zwycięstwa Francuzów w latach 1805-1807, m.in wkroczenie do Warszawy jesienią 1806. Na szczycie kolumny stał początkowo posąg Napoleona w stroju rzymskiego imperatora. W czasie pierwszej Restauracji, w 1814 roku rojaliści zrzucili ową statuę, zastępując ją ogromną lilią – symbolem Burbonów. W 1833 roku Ludwik Filip, który starał się zjednać bonapartystów, umieścił na szycie posąg cesarza w legendarnym płaszczu (redingote) i dwurożnym kapeluszu. Posąg przetrwał trzydzieści lat, po czym został zastąpiony przez Napoleona III kopią pierwotnej wersji – cesarza w stroju rzymskim. W ostatnich dniach Komuny – na wniosek malarza Gustave Courbeta, który był przeciwnikiem zarówno klasycyzmu, jak też bonapartyzmu – kolumna została obalona. Po stłumieniu powstania wersalczycy postawili Courbeta przed sądem i skazali na odbudowanie własnym kosztem tego ‚symbolu despotyzmu’. Prace restauracyjne zakończono w 1874 roku, zrujnowany Courbet zmarł w trzy lata później.

Idziemy dalej ulicą Castiglione, przy której znajduje się kilka eleganckich hoteli m.in. Intercontinental i Meurice. W tym ostatnim, w czasie powstania w sierpniu 1944 roku, znajdowała się kwatera hitlerowskiego dowódcy gen. von Choltitza. Jest tu też wiele bogatych sklepów z odzieżą, zwłaszcza w pobliżu skrzyżowania z ul. Saint-Honore. Dochodzimy do ulicy Rivoli, która przebita została w latach 1806-1935. Na odcinku od palcu Zgody aż do rue du Louvre jej lewa strona zabudowana jest domami o jednolitej kolumnadzie. Prawą stronę stanowią ogrody Tuileries (jedno z wejść jest na wprost ul. Castiglione). Na trzecim filarze ogrodzenia, na lewo od bramy wejściowej, umieszczono tablicę na miejscu dawnej królewskiej ujeżdżalni, w której w latach 1789-1792 obradowały kolejne rewolucyjne parlamenty i gdzie proklamowano Republikę. Tu schronił się wraz z rodziną Ludwik XVI. gdy 10 sierpnia 1792 lud paryski zdobył pałac Tuileries, tu także odbywał się proces  „Ludwika Capeta”, jak nazywano wtedy zdetronizowanego monarchę.

Przecinamy niewielki plac Piramid, pośrodku którego stoi konny posąg Joanny d’Arc.  Co roku – w maju – odbywają się tu uroczystości ku czci spalonej na stosie bohaterki wojny stuletniej. Przy placu – hotel „Regina”, (zdjęcie „11.10.96-16-Hotel Regina.jpg”)

11.10.96-16-Hotel Regina 

w latach 1939-1940 urzędował w nim gen.Władysław Sikorski. Idziemy dalej rue Rivoli. Prawą stronę tworzy teraz jedno ze skrzydeł Luwru – pawilon Marsan – gdzie znajduje się Muzeum Sztuk Zdobniczych. W niszach fasady umieszczono postacie dowódców wojskowych z pierwszej połowy 19 stulecia, m.in. w dolnym rzędzie, szósty od prawej posąg ks. Józefa Poniatowskiego z czakiem ułańskim. Po lewej stronie mijamy place du Palais Royal, przy którym mieści się siedziba Rady Stanu. Po prawej – gmach ministerstwa Gospodarki i Finansów.

Aż do skrzyżowania z ulicą du Louvre mijamy  przede wszystkim sklepy z odzieżą, obuwiem, biżuterią i pamiątkami dla średnio zamożnych klientów. W dalszej części Rivoli dominują magazyny dla uboższych warstw społeczeństwa, a także wielkie domy towarowe (m.in. kilka gmachów Samaritaine) Przy placu Chatelet skręcamy w lewo, w rue St.-Denis, nazwaną tak od imienia jednego z patronów Paryża. Jest to dawna”droga królewska”, którą francuscy monarchowie udawali się z Luwru do bazyliki St.Denis, bądź też odbywali triumfalne wjazdy do miasta. Tędy też wkraczały do Paryża 1 kwietnia 1814 wojska koalicji antynapoleońskiej, prowadzone przez cara Aleksandra. Ulica zachowała swój średniowieczny wygląd i nie została przebudowana m.in. dlatego, że tuż obok znajduje się szeroki bulwar Sebastopol, łączący plac Chatelet z wielkimi Bulwarami.

Ulica St.-Denis, biegnąca w pobliżu Hal Targowych, zawsze przyciągała tłumy paryżan, bowiem było tu pełno sklepów z tanią żywnością, gospód i zajazdów. Od kilkuset lat ulica ta znana jest również jako jeden z rejonów prostytucji. Kiedy w 1946 roku Izba Deputowanych – na wniosek Marty Richard – uchwaliła zamknięcie domów publicznych, na St.-Denis pojawiły się natychmiast dziesiątki „hotelików”, proponujących przechodniom wynajęcie pokoju „na dzień” bądź „na godzinę”. W połowie lat sześćdziesiątych zainstalowały się tu także liczne sex-shopy, oferujące pornograficzną literaturę i określonego typu akcesoria. Aby pozostać w formalnej zgodzie z obowiązującym ustawodawstwem, właściciele tych sklepów musieli zamalować okna wystawowe, bowiem natrętna reklama seksu jest we Francji zabroniona.

Wraz z likwidacją Hal Targowych (w 1969 roku) zaczął się zmieniać charakter ulicy. Hoteliki i pensjonaty, skarżąc się coraz bardziej na brak klientów i rosnącą konkurencję pań działających samodzielnie, zamykają swoje podwoje, a do dawnych sklepów z kalafiorami wprowadzili się antykwariusze i galerie nowoczesnej sztuki. Za kilka lat wraz z zakończeniem przebudowy całej
dzielnicy, St.-Denis utraci swój charakter, a jej specjalnością przestaną być skąpo ubrane dziewczęta i tłumy gapiów o wyraźnej przewadze mężczyzn.

Już teraz wiele domów zostało wykupionych przez zapobiegliwych przedsiębiorców, którzy pozostawiając średniowieczne fasady, gruntownie przebudowując wnętrza, zamieniając odrażające rudery na wygodne i eleganckie domy mieszkalne. Do St.-Denis przylega podobna uliczka de la Ferronnerie, której nazwa jest pozostałością mieszczacych się tu kiedyś sklepów z wyrobami żelaznymi. Przed nr 11 został śmiertelnie zraniony przez szaleńca Ravaillaca król Henryk IV, założyciel dynastii burbońskiej. Zamachu dokonano 14 maja 1610 roku, kiedy monarcha wyruszył z Luwru do Arsenału, a by odwiedzić chorego przyjaciela – ministra Sully. Ravaillac zamierzał początkowo zamordować króla w chwili, gdy ten będzie opuszczać swój pałac, ale nie mógł zbliżyć się do karety otoczonej przez straż przyboczną. Orszak wjechał w ulicę Saint-Honore, a następnie w wąską rue de la Ferronnerie wypełnioną tłumem przechodniów.

Powóz zatrzymał się przed domem (dziś już nie istniejącym), którego wejście ozdobione było przeszytym strzałą sercem w koronie. Tu zniecierpliwiona daremnym oczekiwaniem straż przyboczna opuściła karocę, przedostając się pod arkadami na obecny skwer Niewiniątek. Widząc to Ravaillac wspiął się na tylne koło powozu i uderzył trzykrotnie Henryka sztyletem w okolicę serca. Umierającego króla przewieziono co prędzej do Luwru, gdzie skonał w godzinę później. Morderca Ravaillac stracony został 27 maja na placu de Greve – przed gmachem ratusza.

Po lewej stronie ul. Saint-Denis – fontanna Niewiniątek (Fontaine des Innocents – zdjęcie „11.10.96-17-Fontanna Niewiniatek.jpg”),

11.10.96-17-Fontanna Niewiniatek

dzieło znanych rzeźbiarzy Jean Goujona i Pierre Lescot (1549). Jest to jeden z najpiękniejszych zabytków renesansowych Paryża, wzniesiony początkowo jako fontanna publiczna na skraju znajdującego się tu cmentarza. Pod koniec XVIII stulecia zlikwidowano cmentarz, a szczątki dwu milionów paryżan przetransportowano na lewy brzeg Sekwany do nieczynnych już kamieniołomów, które stały się katakumbami. Wówczas też fontannę przesunięto na środek powstałego w ten sposób niewielkiego skweru, połączonego dziś z terenami zielonymi na miejscu dawnych hal targowych.

Ulicą St.-Denis dochodzimy do rue Etienne Marcel, by skręcić nią w lewo, a po przejściu kilkudziesięciu metrów jeszcze raz w lewo – w ulicę Turbigo. Docieramy wówczas do byłych Hal Targowych, które istniały tu od połowy XII wieku i dopiero w roku 1969 przeniesione zostały na przedmieście Rungis. Oprócz żelaznych pawilonów targowych do roku 1973 zburzono kilkadziesiąt okolicznych ruder, rozszerzając wolną przestrzeń, na której założono obszerny park – jedyny w tej części miasta. Pod terenami zielonymi znajduje się centrum handlowe, parking oraz stacja pospiesznego metra RER. Całość została ukończona w 1981 r.

Wielkie prace budowlane podjęte na terenie hal targowych oszczędziły jednak starą kamienicę na rogu ulic Rambuteau i Mondetour. To właśnie tutaj znajdowała się barykada, przed którą 6 czerwca 1832 zginął mały Gavroche, to stąd – jeśli wierzyć Victorowi Hugo – bohater „Nędzników” Jean Valjean
wyniósł kanałami nad Sekwaną ciężko rannego Mariusza. Nad dawnymi terenami targowymi dominuje piękny gotycki kościół św. Eustachego (Saint-Eustache, zdjęcia „11.10.96-18-St.Eustache.jpg”,

11.10.96-18-St.Eustache

„11.10.96-19-St.Eustache.jpg”,
 
11.10.96-19-St.Eustache

„11.10.96-20-St.Eustache od frontu.jpg”),

11.10.96-20-St.Eustache od frontu

wzniesiony w latach 1532-1637. Wewnątrz grobowiec Colberta (ministra finasów Ludwika XIV) oraz tablica ku czci generała Francois de Cheverta (1695-1769) odznaczonego polskim orderem Orła Białego za zasługi w służbie Stanisława Leszczyńskiego.

Od kościoła, przez rue Coquilliere dochodzimy do ulicy Croix-des-Petits-Champs. Na wprost – Bank Francji (zdjęcie „11.10.96-21-Bank Francji.jpg”),

11.10.96-21-Bank Francji
 
założony w 1800 roku przez Napoleona i znacjonalizowany w 1945 przez gen. de Gaulle’a. Główne wejście od uliczki Radziwiłła, nazwanej tak na cześć jednego z polskich magnatów, który w 1648 dowodził pułkami polskimi w służbie francuskiej. Przy ulicy Croix-des-Petits-Champs, w hotelu „Rossignol” mieszkał w 1832 roku Joachim Lelewel.

Kilkadziesiąt metrów dalej – okrągły plac Zwycięstw (place des Victoires – zdjęcie „11.10.96-22-Plac Zwyciestw-posag Ludwika XIV.jpg”),

11.10.96-22-Plac Zwyciestw-posąg Ludwika XIV

zabudowany w końcu XVII wieku według planów J. Hardouin-Mansarta – tego samego, który stworzył plac Vendome. Nazwa placu jest  nawiązaniem do sukcesów armii francuskiej w wojnach z Habsburgami za panowania Ludwika XIV, którego posąg znajduje się pośrodku – zwrócony końskim pyskiem ku Bankowi Francji. Płaskorzeźby na cokole przedstawiają przeprawę wojsk francuskich przez Ren oraz króla wręczającego nagrody zasłużonym oficerom.
Uliczką Vide-Gousset przechodzimy na niewielki plac des-Petits-Peres (nazwa od zakonu Augustianów, który miał tu swój klasztor). Jednym z trzech boków zajmuje kościół Notre-Dame-des-Victoires (Marii Panny Zwycięskiej – zdjęcie „11.10.96-23-Kosc Notre-Dame-des-Victoires.jpg” ) wzniesiony w 1629 roku

11.10.96-23-Kosc Notre-Dame-des-Victoires

przez Ludwika XVIII po zdobyciu La Rochelle – jednego z głównych miast hugenotów. Wewnątrz (na lewo od głównego ołtarza) – tablica wmurowana przez Polaków w 1854 roku. W metalowym sercu znajduje się grudka ziemi i kromka chleba z Polski.

Dalsza droga prowadzi ulicą Notre-Dame-des-Victoires do placu Giełdy (Place de la Bourse). Jest to ośrodek paryskich kantorów wymiany i sklepów numizmatycznych, których kilkadziesiąt funkcjonuje na samym placu  i w sąsiednich uliczkach. Na środku wznosi się neoklasycystyczny gmach Giełdy (La Bourse, 1826 – zdjęcie „11.10.96-24-Gielda.jpg”),
 
11.10.96-24-Gielda

gdzie w sali zwanej „Koszykiem” (La Corbeille) odbywa się od poniedziałku do piątku sprzedaż i kupno „walorów”, w atmosferze pozornego rozgardiaszu i bałaganu. Szczególne ożywienie przypada zwykle na godziny południowe, wtedy gdy Francuzi
opuszczają miejsca pracy by spożyć dejeuner. Place de la Bourse to również centrum paryskiej prasy. Na wprost gmachu Giełdy znajduje się siedziba Agence France Presse (AFP – zdjęcie „11.10.96-25-Siedziba AFP.jpg”)

11.10.96-25-Siedziba AFP 

jednej z najlepszych światowych agencji informacyjnych . W pobliżu mieszczą się także redakcje Le Monde, Aurore, Figaro, France Soir, Parisien Libere, a także paryski oddział Polskiej Agencji Prasowej. Większość francuskich dzienników ukazuje się w godzinach
rannych, a więc drukarnie pracują późną nocą. Warto jednak udać się wczesnym popołudniem pod gmach redakcji Le Monde na rogu bulwaru Haussmana i ulicy Taitbout, by zobaczyć jak koncesjonariusze rozwożą pierwsze wydania do ulicznych kiosków.
Z placu Giełdy idziemy ulicą Vivienne, mając po prawej stronie gmach Biblioteki Narodowej (główne wejście od rue Richelieu) jednej z największych na świecie. Liczy ona 6.5 mln druków, a jej stan posiadania powiększa się corocznie o 30 tys. książek. Na rogu ulic Richelieu i Colbert – mury pałacu Nevers, w którym mieszkała Maria Ludwika Gonzaga i skąd zabrano ją do Polski w 1645 roku. Po lewej stronie ulicy Vivienne galeria o tej samej nazwie – niegdyś znana ze swych teatrów i eleganckich sklepów – dziś już zaniedbana i zajęta przez półhurtowe magazyny materiałów włókienniczych. Ulicę Vivienne zamyka dom, w którym mieszkała znana francuska pisarka Colette (autorka cyklu „Klaudyn”), zmarła w 1954 roku. Przez pasaż du Ferron wchodzimy do ogrodów Palais-Royal.
Pałac Królewski (zdjęcie „11.10.96-26-Palac Krolewski.jpg”)
 
11.10.96-26-Palac Krolewski

wybudowany został  w latach 1629-1639, na polecenie kardynała Richelieu, który zmarł tu, zapisując budynek Ludwikowi XIII. Pewien czas w Palais Royal mieszkała regentka Anna Austriaczka z małoletnim Ludwikiem XIV i Filipem Orleańskim.
Wtedy właśnie, 6 listopada 1645 roku, w pałacowej kaplicy odbył się – per procura – ślub Marii Ludwiki Gonzagi z polskim królem Władysławem IV, którego reprezentował wojewoda poznański Krzysztof Opaliński.

W latach 1781-1784 ogrody pałacowe otoczone zostały piękną klasycystyczną galerią (225 m długości i 90 m szerokości – zdjęcie „11.10.96-27-Palac Krolewski.jpg”).
 
11.10.96-27-Palac Krolewski

Jej twórcą jest Victor Louis – ten sam architekt, który w 1765 roku przebywał w Warszawie, gdzie na polecenie Stanisława Augusta
przygotował projekty przebudowy zamku królewskiego. Pod koniec osiemnastego stulecia ogrody Palais-Royal stały się jednym z głównych ośrodków handlowo-rozrywkowych Paryża. Pod arkadami działało kilkadziesiąt sklepów, liczne teatry, domy gry i kawiarnie, a wśród nich popularna „Cafe Polonais”.
Pod jednym z drzew zbierali się paryscy „nowinkarze”, wymieniając informacje na temat najważniejszych wydarzeń, a ponieważ niejeden przechwalał się przed kolegami, drzewo to (od craque – przechwałka) nazwane zostało arbre de Cracovie – „drzewem krakowskim”. To właśnie tutaj, w przeddzień zdobycia
Bastylii, dziennikarz Camille Desmoulins wzywał lud do chwytania za broń i proponował by zielone liście arbre de Cracovie stały się symbolem rewolucji.

W samym Palais-Royal mieści się teraz Rada Stanu (Conseil d’Etat) oraz biura resortu kultury.”


  • RSS

Polecamy

Nie masz jeszcze bloga? Załóż bloga

Polecamy